Mąż więziony z psami chihuahua. Dramat ujrzał światło dzienne po ucieczce

Wstrząsająca sprawa z Grobbendonk w Belgii ujawnia szczegóły długotrwałego znęcania się nad mężem. 48-letnia Anna V. miała więzić swojego męża w kojcu dla psów, głodzić i bić go, podczas gdy po domu biegało około sześćdziesięciu chihuahua. Mężczyzna, będący w krytycznym stanie, zdołał uciec i szukać pomocy u sąsiadów, co zapoczątkowało śledztwo. Kobieta odpowie przed sądem, grozi jej osiem lat więzienia.

Długi, wąski korytarz rozciąga się w głąb obrazu, z wyraźną perspektywą zbieżną. Na podłodze widoczne są szerokie pasy światła i cienia, padające ukośnie od lewej strony, tworząc dynamiczny wzór. Korytarz jest obramowany po obu stronach rzędami słupów lub filarów, które tworzą rytmiczne pionowe linie, znikające w oddali. Na końcu korytarza znajduje się jasne, kwadratowe okno, przez które wpada intensywne światło, rozświetlając centralną część obrazu. Barwy dominują w odcieniach szarości, beżu i czerni, z wyraźnymi kontrastami między oświetlonymi a zacienionymi powierzchniami.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, wąski korytarz rozciąga się w głąb obrazu, z wyraźną perspektywą zbieżną. Na podłodze widoczne są szerokie pasy światła i cienia, padające ukośnie od lewej strony, tworząc dynamiczny wzór. Korytarz jest obramowany po obu stronach rzędami słupów lub filarów, które tworzą rytmiczne pionowe linie, znikające w oddali. Na końcu korytarza znajduje się jasne, kwadratowe okno, przez które wpada intensywne światło, rozświetlając centralną część obrazu. Barwy dominują w odcieniach szarości, beżu i czerni, z wyraźnymi kontrastami między oświetlonymi a zacienionymi powierzchniami.

Makabryczny los męża w Belgii

W miejscowości Grobbendonk w Belgii doszło do dramatycznych wydarzeń w małżeństwie, które zawarło ślub w sierpniu 2024 roku. Sąsiedzi relacjonowali lokalnym mediom, że nic nie wskazywało na problemy w tym domu, jednak po ślubie 48-letnia Anna V. miała drastycznie zmienić swoje zachowanie. Mężczyzna został zmuszony do pełnienia roli służącego, którego głównym zadaniem była całodobowa opieka nad sześćdziesięcioma psami rasy chihuahua, biegającymi swobodnie po całym domu. Jego żona więziła go w kojcu dla psów, całkowicie pozbawiając wolności i godności.

Przez długi czas małżonka stosowała wobec niego groźby i przemoc fizyczną, uniemożliwiając mu protestowanie lub ucieczkę z domu. Mężczyzna był również systematycznie głodzony, co stopniowo osłabiało jego zdolność do stawiania jakiegokolwiek oporu wobec oprawczyni. Sytuacja uległa zmianie 18 marca, kiedy to poważnie ranny, bosy i skrajnie wychudzony mąż zdołał wydostać się z domu. Natychmiast skierował się do sąsiadów, prosząc ich o niezbędną pomoc.

"Jego stan był krytyczny. Był poważnie niedożywiony, odwodniony, zdezorientowany i miał oparzenia. Gdyby to trwało dłużej, nie przeżyłby" – usłyszał potem sąd według Het Laatste Nieuws.

Jak odkryto szokującą prawdę?

Po ucieczce mężczyzny sąsiedzi niezwłocznie wezwali pogotowie ratunkowe, widząc jego opłakany stan zdrowia. Anna V. początkowo próbowała usprawiedliwić swoje działania, twierdząc, że uwięziła męża z powodu jego depresji i obawy przed samobójstwem. Ratownicy medyczni szybko zauważyli jednak, że mężczyzna bał się swojej małżonki, która nawet w ich obecności nakazała mu milczeć i nic nikomu nie mówić. Ich podejrzenia co do prawdziwej natury sytuacji skłoniły ich do wezwania policji.

Przeprowadzone śledztwo ujawniło skalę znęcania się, potwierdzając, że mężczyzna był regularnie bity, a jego żona rzucała w niego meblami podczas aktów agresji. Kobieta zmuszała go również do codziennego czyszczenia domu z odchodów licznych chihuahua, używając do tego żrących środków chemicznych. Te szkodliwe substancje spowodowały u niego poważne poparzenia chemiczne.

Nagrania obciążyły żonę Annę V.

Czternaście dni przed dramatyczną ucieczką mężczyzna został oblany wrzącą wodą, co było karą za rzekomą śmierć dwóch psów, o którą żona go obwiniła. Kobieta nie tylko stosowała brutalne metody, ale również nagrywała swoje sadystyczne praktyki telefonem komórkowym, traktując to jako formę chorej rozrywki. Te nagrania stały się kluczowym dowodem w sprawie i ostatecznie pogrążyły ją przed sądem.

Obecnie Anna V. okazuje skruchę, tłumacząc swoje zachowanie przemęczeniem, jednak jej wcześniejsze działania i zebrany materiał dowodowy świadczą przeciwko niej. Sąd w Belgii wyznaczył datę ogłoszenia wyroku na 7 stycznia, gdzie kobieta usłyszy o konsekwencjach swoich czynów. Grozi jej kara do ośmiu lat pozbawienia wolności za popełnione przestępstwa.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.