Spis treści
Kim Kardashian przerywa milczenie
Sprawa, która miesiącami rozpalała tabloidy i portale plotkarskie, wreszcie znalazła swoje rozstrzygnięcie. Zagadkowe zniknięcie zdjęć, na których książę Harry i Meghan Markle bawią się w towarzystwie klanu Kardashianek podczas hucznych urodzin Kris Jenner, budziło wiele pytań. Fotografie, przedstawiające książęcą parę w zaskakująco swobodnej, imprezowej atmosferze, pierwotnie pojawiły się w mediach społecznościowych, a następnie w tajemniczych okolicznościach ulotniły się z sieci. To wywołało falę spekulacji na temat potencjalnych konfliktów wizerunkowych i niepisanego protokołu obowiązującego nawet „niekrólewskich” członków rodziny Windsorów.
Uroczystość, która odbyła się w luksusowej posiadłości Jeffa Bezosa i Lauren Sánchez w Beverly Hills, zgromadziła śmietankę towarzyską Hollywood. Obecność Meghan i Harry'ego na tak ekskluzywnym wydarzeniu była szeroko komentowana, a ich wspólne kadry z celebrytami wzbudziły niemałe poruszenie. Kiedy jednak zdjęcia zniknęły bez śladu, media z prędkością światła ochrzciły całe zamieszanie mianem „photogate”, zastanawiając się, co mogło być powodem tak nagłego i dyskretnego usunięcia dowodów tej celebryckiej integracji.
Co zadecydowało o usunięciu zdjęć?
Dopiero teraz, po wielu miesiącach milczenia i domysłów, Kim Kardashian, gospodyni i jedna z najbardziej wpływowych postaci show-biznesu, zdecydowała się wyjaśnić całą sytuację. W szczerej rozmowie podczas podcastu swojej siostry Khloé, celebrytka wyjawiła, że to właśnie Meghan i Harry poprosili o usunięcie kontrowersyjnych fotografii. Powód okazał się nie tyle skomplikowany, co symboliczny i mocno osadzony w brytyjskiej tradycji. Decyzja miała związek z Dniem Pamięci (Remembrance Day), który przypadał bezpośrednio po imprezie.
Kim Kardashian tłumaczyła, że książęca para, mając na uwadze powagę święta upamiętniającego poległych żołnierzy, uznała, iż ich swobodny wizerunek z imprezy nie byłby odpowiedni w tym czasie. Choć zdjęcia zostały wykonane i opublikowane za ich zgodą, perspektywa Dnia Pamięci zmieniła ich postrzeganie sytuacji i skłoniła do natychmiastowej reakcji. W ten sposób, usunięcie fotografii miało być wyrazem szacunku dla tradycji i uniknięciem potencjalnego PR-owego kryzysu.
"Myślę, że zdali sobie sobie sprawę, że jest Dzień Pamięci i nie chcieli być widziani na imprezie, choć ona już się odbyła. A potem chyba zdali sobie sprawę, że to było takie głupie. Więc zdjęliśmy je, żeby uszanować Dzień Pamięci" - wyjaśniła Kim Kardashian.
Królewska hipokryzja czy strategiczny ruch?
Warto jednak zauważyć, że sytuacja nie była tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać. Tego samego dnia, wieczorem, książę Harry i Meghan Markle pojawili się na gali charytatywnej Baby2Baby, gdzie bez skrępowania pozowali do zdjęć u boku gwiazd takich jak Serena Williams. Co ciekawe, te fotografie nie spotkały się z podobnym losem i do dziś krążą w sieci. Ta dysproporcja w traktowaniu publicznych wystąpień wywołała pytania o spójność wizerunkową Sussexów i ich pojmowanie królewskich obowiązków, nawet po opuszczeniu dworu.
Kim Kardashian, próbując wyjaśnić tę różnicę, podkreśliła subtelne, choć kluczowe niuanse. Uczestnictwo w imprezie charytatywnej, z jej szlachetnym celem, jest zupełnie inne niż beztroska zabawa na prywatnym przyjęciu. Jej słowa, że „to było niewinne, ale wyglądało źle”, doskonale oddają dylemat, przed którym stanęli książę i księżna. Ich decyzja, choć spóźniona, była podyktowana chęcią uniknięcia oskarżeń o brak szacunku dla narodowego święta, nawet kosztem chwilowej kompromitacji w świecie celebrytów.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.