Michael Jackson o dzieciach. Co ujawnia wywiad sprzed lat?

2026-02-02 8:46

Ujawniony wywiad z Michaelem Jacksonem sprzed 20 lat rzuca nowe światło na jego kontrowersyjne relacje z dziećmi. Król Popu otwarcie mówił: „Dzieci chcą mnie po prostu dotknąć i przytulić. W końcu zakochują się w mojej osobowości. Czasami wpędza mnie to w kłopoty”. Te słowa, opublikowane przez "New York Post", wybrzmiewają szczególnie niepokojąco w kontekście wieloletnich oskarżeń o molestowanie. Materiał ma być częścią nowego serialu Channel 4, "The Trial".

Uchylone drewniane drzwi z mosiężną klamką wypełniają centrum kadru. Od prawej strony pada na nie skośne światło, oświetlając fragment futryny oraz podłogi, na której widoczny jest cień drzwi i progu. Mosiężna klamka i zamek są wyraźnie widoczne, a drzwi są lekko uchylone, ukazując ciemne wnętrze pomieszczenia za nimi.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Uchylone drewniane drzwi z mosiężną klamką wypełniają centrum kadru. Od prawej strony pada na nie skośne światło, oświetlając fragment futryny oraz podłogi, na której widoczny jest cień drzwi i progu. Mosiężna klamka i zamek są wyraźnie widoczne, a drzwi są lekko uchylone, ukazując ciemne wnętrze pomieszczenia za nimi.

Kontrowersje wokół Króla Popu

Michael Jackson od dawna pozostaje postacią, która niezmiennie dzieli opinię publiczną na zagorzałych obrońców i tych, którzy wciąż widzą w nim mroczną stronę. Mimo że od jego śmierci minęło już siedemnaście lat, temat oskarżeń o molestowanie dzieci powraca z zaskakującą regularnością, a każda nowa informacja wywołuje burzę dyskusji. Tym razem to właśnie zapowiedź nowego serialu dokumentalnego ponownie rozpaliła emocje, obiecując rzucić światło na niewygodne fragmenty przeszłości artysty. Niekończąca się saga wokół jego postaci wydaje się być daleka od rozwiązania, nawet po latach od sądowego uniewinnienia.

Światło dzienne ujrzał właśnie fragment wywiadu z Michaelem Jacksonem, który ma być częścią nadchodzącej, czteroodcinkowej produkcji Channel 4 zatytułowanej „The Trial”. Rozmowa sprzed dwudziestu lat, opublikowana przez "New York Post", zawiera szczególnie niepokojące wypowiedzi piosenkarza na temat jego relacji z dziećmi. Ta informacja natychmiast wywołała falę komentarzy, a wiele osób zadaje sobie pytanie, jak wpłynie to na wizerunek gwiazdora i postrzeganie jego dziedzictwa. Fragmenty tego materiału z pewnością dodadzą oliwy do ognia w trwającym od dekad sporze o jego moralność.

"Gdybyś mi teraz powiedział… Michael, nigdy więcej nie zobaczysz dziecka… zabiłbym się” – powiedział w wywiadzie Jackson.

Słowa budzące niepokój

W ujawnionym fragmencie Michael Jackson wprost odnosi się do swojej fascynacji dziećmi, używając sformułowań, które w kontekście wcześniejszych oskarżeń brzmią co najmniej dwuznacznie. „Dzieci chcą mnie po prostu dotknąć i przytulić. Dzieci w końcu zakochują się w mojej osobowości. Czasami wpędza mnie to w kłopoty” – to zdania, które bez wątpienia zszokują wielu fanów i krytyków. Wypowiedzi te ukazują głęboką, a dla wielu także bardzo problematyczną, potrzebę kontaktu z najmłodszymi.

Anonimowa osoba, która znała gwiazdora, skomentowała te słowa dla "New York Post", podkreślając ich upiorny charakter. Według niej, taka otwartość w mówieniu o dzieciach, zwłaszcza w świetle zarzutów o molestowanie, „rodzi wiele pytań o jego zdrowie psychiczne, nastawienie i, niestety, intencje”. To spojrzenie z bliska na Jacksona, który w tym wywiadzie ma być w „najbardziej szczerym wydaniu”, z pewnością wzmocni argumenty jego przeciwników. Sugeruje to, że fascynacja Jacksona dziećmi była nie tylko głęboka, ale również niepokojąco intensywna.

"Dzieci chcą mnie po prostu dotknąć i przytulić. Dzieci w końcu zakochują się w mojej osobowości. Czasami wpędza mnie to w kłopoty” - powiedział także piosenkarz.

„Jest coś niezwykle niezwykłego i upiornego w fascynacji Michaela Jacksona dziećmi. Słyszenie jego głosu mówiącego o dzieciach w ten sposób, biorąc pod uwagę, że został oskarżony o molestowanie, rodzi wiele pytań o jego zdrowie psychiczne, nastawienie i, niestety, intencje. To Michael w swoim najbardziej szczerym wydaniu, dający nam wgląd w to, jak bardzo kochał dzieci… zafascynowany pragnieniem przebywania w ich pobliżu” - komentuje dla "New York Post" anonimowa osoba, która znała gwiazdora.

Czy "Proces" zmieni percepcję?

Przypomnijmy, że sprawa oskarżeń o molestowanie wobec Michaela Jacksona nabrała ponownie impetu w 2019 roku za sprawą dokumentu „Leaving Neverland”. Wówczas Wade Robson i James Safechuck przedstawili w nim swoje wstrząsające historie, choć wcześniej, podczas procesu w 2005 roku, zaprzeczali jakimkolwiek nadużyciom. To właśnie ta zmiana zeznań, połączona z nowymi materiałami, budzi dodatkowe kontrowersje i dzieli opinię publiczną. Dyskusja na temat wiarygodności świadków i prawdziwości ich relacji wciąż pozostaje nierozstrzygnięta.

Spadkobiercy Michaela Jacksona konsekwentnie odrzucają wszelkie zarzuty o molestowanie, traktując je jako oszczerstwa mające na celu zysk finansowy. Ich stanowisko jest jasne: zarówno twórcy dokumentów, jak i rzekomi świadkowie, celowo podważają dobre imię artysty dla własnych korzyści. Premiera serialu „The Trial” 4 lutego w Wielkiej Brytanii z pewnością ponownie wywoła gorącą debatę i sprawi, że świat po raz kolejny pochyli się nad skomplikowaną spuścizną Króla Popu. Nowe materiały z wywiadem mogą stać się kolejnym punktem zapalnym w tej długotrwałej batalii o prawdę i pamięć.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.