Spis treści
Nowe naruszenie przestrzeni Mołdawii
Prezydent Mołdawii, Maia Sandu, poinformowała o kolejnym incydencie z udziałem rosyjskich dronów, które w nocy z piątku na sobotę ponownie naruszyły przestrzeń powietrzną kraju. W oświadczeniu Sandu podkreśliła, że drony zmierzały „w drodze do miejsca, gdzie mieli zostać zabici cywile”. To zdarzenie zmusiło władze do tymczasowego zamknięcia mołdawskiej przestrzeni powietrznej, co stanowiło poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa lotów.
Urząd Lotnictwa Cywilnego wydał polecenie zamknięcia przestrzeni powietrznej Mołdawii na godzinę i 10 minut. Trwało to od 22:43 do 23:53 czasu lokalnego (20:43 do 21:53 GMT). Mołdawskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych określiło incydent jako poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa lotów, co wywołało niepokój w regionie. Władze w Kiszyniowie jednoznacznie stwierdziły, że bezzałogowce były rosyjskie i jedynie przeleciały nad Mołdawią, kontynuując lot na Ukrainę.
"W drodze do miejsca, gdzie mieli zostać zabici cywile, rosyjskie drony ponownie naruszyły mołdawską przestrzeń powietrzną, wymuszając jej tymczasowe zamknięcie" - powiedziała prezydent Mołdawii Maia Sandu, cytowana przez Reutersa.
„W trakcie tego incydentu, który stanowił poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa lotów, przestrzeń powietrzna Mołdawii została zamknięta na godzinę i 10 minut, od 22:43 do 23:53 (od 20:43 do 21:53 GMT), na polecenie Urzędu Lotnictwa Cywilnego” – poinformowało z kolei mołdawskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Kontekst ataku na Ukrainę
Naruszenie przestrzeni powietrznej Mołdawii przez rosyjskie drony nastąpiło w trakcie zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę. Podczas tej operacji zginęły trzy osoby, a prawie 30 zostało rannych. Rosja wystrzeliła wówczas około 36 pocisków oraz prawie 600 dronów. Mołdawia, granicząc z rejonem Odessy, często atakowanym przez Rosję, regularnie doświadcza takich incydentów z bezzałogowcami.
Te powtarzające się sytuacje wywołują niepokój wśród mieszkańców i władz Mołdawii. Kraj ten znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie strefy konfliktu, co sprawia, że jest narażony na bezpośrednie konsekwencje wojny. Władze Mołdawii od dawna wyrażają zaniepokojenie naruszaniem ich suwerenności i bezpieczeństwa.
Drony nad Rumunią i Mołdawią
Ostatni incydent z 29 listopada to już drugie takie zdarzenie w krótkim czasie. Wcześniej, 25 listopada rano, drony naruszyły przestrzeń powietrzną zarówno Rumunii, jak i Mołdawii. W Mołdawii jeden z bezzałogowców spadł na budynek w miejscowości Cuhurestii de Jos w okręgu Floresti. Zdjęcia z miejsca zdarzenia wskazywały, że dron był niewielkich rozmiarów, jednak mimo to podjęto środki ostrożności.
Ze względów bezpieczeństwa zdecydowano o ewakuacji mieszkańców Cuhurestii de Jos, a na miejsce wezwano jednostkę policji specjalizującą się w materiałach wybuchowych. Incydenty na terenach przygranicznych Rumunii i Mołdawii miały miejsce podczas kolejnego zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę. Ukraińskie Siły Powietrzne informowały wcześniej o obecności rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych w obwodzie odeskim, blisko granicy z Mołdawią, co mogło skutkować przekroczeniem granicy państwowej.
„Kilka rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych znajduje się w obwodzie odeskim, w pobliżu granicy z Mołdawią; możliwe jest przekroczenie granicy państwowej” – podały wcześniej ukraińskie Siły Powietrzne.
Ile dronów uderzyło w region?
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się do skali ataków, informując o użyciu przez Rosjan 22 rakiet różnych typów oraz ponad 460 dronów. Większość z nich stanowiły rosyjsko-irańskie Shahedy, używane do atakowania celów na terytorium Ukrainy. Dane te podkreślają intensywność i skalę rosyjskich działań militarnych w regionie.
Zełenski dodał, że wiadomo, iż cztery drony poleciały w stronę sąsiadów Ukrainy – Mołdawii i Rumunii. To potwierdza transgraniczny charakter incydentów i ich wpływ na bezpieczeństwo państw ościennych. Mołdawia od dawna sygnalizuje zagrożenie, jakie stwarzają te incydenty dla jej suwerenności i bezpieczeństwa narodowego w kontekście trwającej wojny.
„Ogółem Rosjanie użyli 22 rakiet różnych typów (…) oraz ponad 460 dronów, z których większość stanowiły rosyjsko-irańskie Shahedy. Wiadomo, że cztery drony poleciały w stronę naszych sąsiadów – Mołdawii i Rumunii" - mówił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.