Spis treści
Tumbler Ridge pogrążone w żałobie
Wtorek, 10 lutego, zapisał się czarnymi zgłoskami w historii niewielkiego Tumbler Ridge w Kanadzie. Gdy na terenie Tumbler Ridge Secondary School rozległy się strzały, a za chwilę rozbrzmiały alarmy, życie wielu rodzin zmieniło się w koszmar. Uczniowie, w wieku od 12 do 16 lat, zgodnie z procedurami zabarykadowali się w klasach, czekając na pomoc. Dwie godziny spędzone w strachu i niepewności, za zamkniętymi drzwiami, to doświadczenie, które na zawsze zostanie w pamięci ocalonych.
Niestety, nie wszyscy zdołali znaleźć schronienie przed kulami szaleńca. Bilans tragedii okazał się druzgocący: dziesięć osób straciło życie, a dwadzieścia pięć odniosło rany, w tym dwie osoby ciężko. Wśród zabitych znalazły się trzy nauczycielki oraz pięciu uczniów, w wieku od 13 do 17 lat, a także matka i młodszy brat sprawcy.
Pierwsze doniesienia wprowadziły w błąd
Początkowe relacje, szybko obiegające światowe media, kreśliły obraz sprawcy jako kobiety ubranej w sukienkę, która po otwarciu ognia do dzieci i nauczycieli, targnęła się na własne życie. Ta sensacyjna informacja, choć chwytliwa, okazała się daleka od prawdy i stanowiła jedynie wierzchołek znacznie bardziej złożonej i mrocznej historii.
Szybko okazało się, że za masakrą stoi 18-letni Jesse Van Rootselaar, którego tożsamość zaskoczyła wielu. Zastępca komisarza Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej, Dwayne McDonald, podczas konferencji prasowej, ujawnił szczegóły, które rzuciły nowe światło na sprawcę. Jego słowa precyzyjnie wyjaśniły, kim tak naprawdę był nastolatek, burząc dotychczasowe przypuszczenia.
„Urodził się biologicznym mężczyzną, około sześć lat temu rozpoczął transformację w kobietę i identyfikował się jako kobieta” - ujawnił policjant Dwayne McDonald, zastępca komisarza Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej.
Jakie problemy psychiczne miał sprawca?
Doniesienia te, choć z pozoru szokujące, zdają się jedynie podkreślać szerszy problem, z jakim zmagał się 18-letni Jesse. Proces zmiany płci, rozpoczęty już w wieku dwunastu lat, w Kanadzie jest prawnie dopuszczalny i jego zakres bywa różny w zależności od regionu. W kontekście tragedii kluczowe okazują się jednak liczne problemy natury psychicznej, z którymi zmagał się młody sprawca.
Jak podkreślił McDonald, Jesse Van Rootselaar był doskonale znany miejscowej policji. Mundurowi wielokrotnie interweniowali w jego domu w związku z jego stanem psychicznym. To budzi poważne pytania, dlaczego mimo tak częstych wizyt służb, w domu wciąż znajdowała się broń palna.
Skąd broń w rękach 18-latka?
Broń, użyta do dokonania tak straszliwych czynów, należała do matki 18-latka. Co więcej, jej licencja na posiadanie broni wygasła jakiś czas temu, co dodatkowo komplikuje obraz sytuacji i rodzi pytania o odpowiedzialność. Fotografie, krążące dziś w mediach, przedstawiają uśmiechniętego nastolatka beztrosko bawiącego się bronią – być może tą samą, której użył w szkole.
Jesse od kilku lat nie uczęszczał do szkoły. Nie jest jasne, czy kontynuował edukację w innej formie, czy całkowicie porzucił naukę. Ta luka w jego życiu, w połączeniu z problemami psychicznymi i łatwym dostępem do broni, maluje ponury obraz. Zrozpaczeni rodzice opłakują swoje dzieci, pytając, dlaczego nikt nie potrafił skutecznie pomóc temu niezrównoważonemu nastolatkowi. Motyw zbrodni wciąż pozostaje nieznany, co tylko pogłębia poczucie bezsilności i niezrozumienia w obliczu tej niewyobrażalnej tragedii.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.