Spis treści
Negocjacje Iranu i USA w Genewie
We wtorek 17 lutego w Genewie rozpoczęły się kluczowe negocjacje między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje bardzo napięta, a rozmowy dyplomatyczne mają zapobiec eskalacji konfliktu. Stany Zjednoczone, jak podaje stacja CNN, znacząco zwiększają swoją obecność wojskową w regionie, co stanowi tło dla trwających rozmów. Donald Trump zasygnalizował możliwość wydania rozkazu uderzenia, jeśli dzisiejsze spotkanie zakończy się fiaskiem.
W ramach tych działań militarne maszyny, w tym powietrzne tankowce, są relokowane z Wielkiej Brytanii bliżej obszaru potencjalnego konfliktu. Od 25 stycznia myśliwce stacjonują już w bazie Muwaffaq Salti, wzmacniając amerykańską gotowość operacyjną. Obecność wojskowa USA ma wywrzeć dodatkową presję na Teheran w trakcie prowadzonych negocjacji. To podkreśla powagę sytuacji.
Wzmocnienie amerykańskiej armady
W regionie Bliskiego Wschodu już operuje grupa uderzeniowa lotniskowca USS „Abraham Lincoln”, co stanowi znaczącą demonstrację siły. Dodatkowo, w kierunku obszaru płynie kolejny gigant – lotniskowiec USS „Gerald Ford”, co świadczy o długoterminowych planach militarnej obecności. Potencjalne cele, od instalacji nuklearnych po siedziby Strażników Rewolucji, są prawdopodobnie już wyznaczone. Te działania militarne towarzyszą wznowionym rozmowom dyplomatycznym.
W Waszyngtonie i Teheranie wznowiono dialog, w tym na temat umowy nuklearnej, której przyszłość jest przedmiotem bieżących negocjacji w Genewie. Rozmówcy CNN wskazują również, że Stany Zjednoczone i Izrael prowadzą dyskusje na temat scenariuszy wspólnych operacji wojskowych. Koordynacja działań między sojusznikami może mieć kluczowe znaczenie w przypadku dalszej eskalacji konfliktu w regionie.
Blokada Cieśniny Ormuz?
Donald Trump w swoich wypowiedziach nie unikał ostrych ostrzeżeń przed konsekwencjami braku porozumienia z Iranem, wielokrotnie podkreślając swoją determinację. Teheran odpowiedział na te groźby równie stanowczo, zapowiadając możliwe ataki na amerykańskie instalacje militarne w regionie. Według agencji Reutera, amerykańskie siły zbrojne przygotowują się na ewentualną długotrwałą operację, co wskazuje na poważne traktowanie irańskich zapowiedzi.
Dodatkowo, irańskie media poinformowały o rozpoczęciu manewrów marynarki wojennej w strategicznej Cieśninie Ormuz. Jest to kluczowy szlak dla światowego handlu ropą i gazem, a potencjalne zablokowanie tej cieśniny mogłoby wywołać globalny kryzys gospodarczy. Prezydent Trump oświadczył, że weźmie udział w negocjacjach, choć pośrednio, jednocześnie nazywając Teheran „twardym negocjatorem”, co odzwierciedla trudność rozmów.
Dlaczego Trump stawia ultimatum?
Donald Trump od miesięcy grozi Iranowi wojną, a jego retoryka koncentruje się na dwóch głównych pretekstach do eskalacji. Pierwszym z nich jest irański program nuklearny, który Teheran niezmiennie określa jako cywilny i pokojowy, podczas gdy Waszyngton uważa go za wojskowy. Drugim powodem są krwawe represje wobec protestów, które wybuchły w Iranie na przełomie 2025 i 2026 roku. Iran zarzuca Izraelowi i USA organizację tych wystąpień, co dodatkowo komplikuje sytuację geopolityczną.
W manifestacjach życie straciły tysiące osób; niektóre źródła, takie jak Iran International, podają nawet liczbę 35 tysięcy zabitych manifestantów. Mimo tych doniesień, Trump stwierdził, że wstrzymuje rozkazy do ataku, argumentując to tym, że Iran przestał zabijać demonstrantów. Ogłosił to po odwołaniu egzekucji 800 zatrzymanych, chociaż zachodnie organizacje nadal alarmowały o wysokiej liczbie ofiar. Iran i Cieśnina Ormuz są kluczowe dla globalnego handlu ropą, a reżim ajatollahów jest uznawany przez Izrael, głównego sojusznika USA, za wroga numer jeden.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.