Spis treści
Niedźwiedź zamieszkał pod domem w Altadenie
Mieszkaniec Altadeny w Kalifornii, Ken Johnson, 30 listopada zorientował się, że w jego domu dzieje się coś nietypowego. Słyszał niepokojące odgłosy dochodzące spod podłogi, a wieczorami przedmioty na posesji były przewracane. Początkowo sądził, że może to być małe zwierzę, takie jak dziki kot, jednak szybko okazało się, że to coś znacznie większego. Postanowił zainstalować monitoring na podwórku, aby sprawdzić źródło tych zdarzeń, co pozwoliło mu na szokujące odkrycie.
Gdy Ken Johnson obejrzał nagrania z kamer, przeżył ogromny szok. Z pokaźnej jamy wykopanej bezpośrednio pod jego domem wyłonił się dorodny niedźwiedź, który następnie zaczął swobodnie przechadzać się po posesji. Nagrania dokumentujące obecność dzikiego lokatora szybko trafiły do mediów i stały się dowodem na niecodzienną sytuację. Zwierzę, ważące około 250 kilogramów, zagnieździło się pod budynkiem, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla domowników.
Miesiąc problemów i groźba pozwu
Od momentu odkrycia niedźwiedzia pod domem upłynął już miesiąc, a Ken Johnson nadal boryka się z problemem dzikiego lokatora. Przerażony mężczyzna wielokrotnie kontaktował się ze służbami oraz powiadomił lokalne władze, licząc na szybką i skuteczną pomoc. Niestety, pomimo jego starań i upływu czasu, sytuacja nie uległa poprawie, a niedźwiedź wciąż pozostaje pod jego dachem. Brak rozwiązania problemu sprawił, że mieszkaniec Altadeny nabrał przekonania o konieczności podjęcia bardziej drastycznych kroków.
Ken Johnson uważa, że władze miasta oraz stanowy Departament Ryb i Dzikiej Przyrody (CDFW) nie zapewniły mu odpowiedniego wsparcia w tej kryzysowej sytuacji. W związku z tym zapowiedział kroki prawne i grozi pozwem, domagając się skutecznego działania ze strony odpowiedzialnych instytucji. Służby z kolei odpierają zarzuty, twierdząc, że robią wszystko, co w ich mocy, aby rozwiązać problem. Niedźwiedź w międzyczasie nadal aktywnie działa na posesji, pogłębiając frustrację właściciela.
"Czuję się pokonany. Nie mogę spać, nie mogę wziąć prysznica, cały czas muszę kontrolować sytuację" - powiedział Ken Johnson stacji KTLA.
Brak snu i stałe zagrożenie
Ken Johnson podkreśla, że obecność ogromnego niedźwiedzia czarnego pod jego domem ma poważne konsekwencje dla jego codziennego życia. Mężczyzna cierpi na bezsenność i jest zmuszony do ciągłego monitorowania sytuacji, co znacząco wpływa na jego samopoczucie i poczucie bezpieczeństwa. Dzikie zwierzę niszczy również różne przedmioty znajdujące się na podwórku, generując dodatkowe straty materialne. Johnson alarmuje, że niedźwiedź stwarza stałe i bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia oraz życia mieszkańców.
Amerykanin zaznacza, że problem trwa zbyt długo i wymaga natychmiastowej interwencji ze strony odpowiednich służb. Jak twierdzi Johnson, niedźwiedź jest oznakowany, co oznacza, że był już wcześniej znany departamentowi CDFW, co powinno ułatwić jego identyfikację i odławianie. Według właściciela posesji to właśnie władze są odpowiedzialne za rozwiązanie tej niebezpiecznej sytuacji, stąd jego determinacja w zapowiadaniu kroków prawnych. Kwestia odpowiedzialności za zwierzę i jego relokację pozostaje kluczowym punktem sporu.
Próby odłowienia i schwytana pułapka
Departament Ryb i Dzikiej Przyrody (CDFW) stanowczo zaprzecza zarzutom o bierność i brak działania w sprawie niedźwiedzia z Altadeny. W oświadczeniu przesłanym mediom departament zapewnił, że jego pracownicy pozostają w stałym kontakcie z właścicielem domu, Kenem Johnsonem, od początku zgłoszenia. Mimo ograniczonych zasobów kadrowych, służby deklarują, że nie zaprzestały wysiłków mających na celu rozwiązanie problemu dzikiego zwierzęcia. Podkreślono, że aktywnie prowadzone są działania mające na celu bezpieczne usunięcie niedźwiedzia z posesji.
Krótko po zgłoszeniu problemu przez Kena Johnsona, pracownicy CDFW podjęli pierwsze próby zwabienia niedźwiedzia, wykorzystując w tym celu specjalne środki zapachowe. Następnie ustawiono dużą metalową pułapkę, wypełnioną jedzeniem, w nadziei na schwytanie intruza. Niestety, podjęte środki nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, ponieważ pułapka schwytała innego niedźwiedzia, krążącego po okolicy. Jak na razie, pomimo podjętych działań, sytuacja wokół domu Kena Johnsona w Altadenie pozostaje patowa i bez rozwiązania.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.