Nowy serial o Harrym Potterze naprawi błąd filmów. Kluczowy wątek usunięto, bo twórcy nie znali finału sagi. O czym mowa?

2025-11-28 9:32

Fani uniwersum Harry’ego Pottera z niecierpliwością wyczekują na premierę serialu, który ma zadebiutować na początku 2027 roku. W przeciwieństwie do filmowej adaptacji, twórcy serialu mają luksus pełnej znajomości wszystkich tomów J.K. Rowling, co pozwoli uniknąć fabularnych luk. Filmy, powstające równolegle z książkami, pominęły kluczowe wątki, nie zdając sobie sprawy z ich późniejszego znaczenia. Najbardziej rażącym przykładem jest tajemnicze lustro Syriusza Blacka, którego pochodzenie pozostawiło widzów z wieloma pytaniami.

Centralny element zdjęcia to owalne lustro w drewnianej, rzeźbionej ramie, częściowo nieostrej, odzwierciedlające wnętrze pomieszczenia. W odbiciu widoczne są regały pełne książek, umieszczone w kilku rzędach, z których większość jest rozmyta. Po lewej stronie odbicia znajduje się jasna lampa stołowa z kulistym kloszem, a w tle widać ciemny, tapicerowany fotel oraz fragment okna z jasnym światłem. Po prawej stronie lustra, poza jego ramą, widoczny jest fragment innego regału z książkami, ostro zarysowany, co kontrastuje z rozmyciem odbicia. Całość utrzymana jest w ciemnej, ciepłej kolorystyce.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Centralny element zdjęcia to owalne lustro w drewnianej, rzeźbionej ramie, częściowo nieostrej, odzwierciedlające wnętrze pomieszczenia. W odbiciu widoczne są regały pełne książek, umieszczone w kilku rzędach, z których większość jest rozmyta. Po lewej stronie odbicia znajduje się jasna lampa stołowa z kulistym kloszem, a w tle widać ciemny, tapicerowany fotel oraz fragment okna z jasnym światłem. Po prawej stronie lustra, poza jego ramą, widoczny jest fragment innego regału z książkami, ostro zarysowany, co kontrastuje z rozmyciem odbicia. Całość utrzymana jest w ciemnej, ciepłej kolorystyce.

Gdzie kryje się klucz do pokonania Voldemorta?

Dla tych, którzy swoją wiedzę o świecie czarodziejów czerpią jedynie z filmów, rozwiązanie tej zagadki może być prawdziwym wyzwaniem. Ostatnie dwie części kinowej sagi o Harrym Potterze, zatytułowane „Insygnia Śmierci”, prowadzą nas do ostatecznej konfrontacji między Harrym, Ronem Weasleyem i Hermioną Granger a przerażającym Voldemortem. Jednak, zanim do tego dojdzie, bohaterowie muszą stawić czoła znacznie bardziej skomplikowanemu zadaniu, jakim jest odnalezienie i zniszczenie wszystkich horkruksów.

Horkruksy to mroczne przedmioty, w których Czarny Pan ukrył fragmenty swojej duszy, czyniąc się niemal nieśmiertelnym. Dzięki temu, nawet po zabiciu jego fizycznego ciała, jego dusza wciąż pozostaje w świecie żywych, zdolna do odrodzenia. Taki proces mogliśmy zaobserwować już w czwartej części serii, kiedy to Lord Voldemort w makabryczny sposób powrócił do świata żywych.

Lustro Syriusza Blacka i rola Aberfortha

W kluczowych momentach bohaterom towarzyszy tajemnicza postać, która odegrała istotną rolę w ich ucieczce z dworu Malfoyów – to Aberforth, brat profesora Dumbledore’a. Używa on odłamka lusterka, by dyskretnie obserwować poczynania młodych czarodziejów. Harry, często zamyślony, wpatruje się w ten kawałek szkła, wierząc, że widzi w nim niebieskie oko swojego zmarłego mentora. Nie był daleki od prawdy, zważywszy na uderzające podobieństwo braci Dumbledore.

Jednakże, dla wielu widzów filmowej adaptacji, pojawienie się tego kawałka lustra było kompletną zagadką. Pytania typu „Skąd Harry to ma?” czy „Czy coś przegapiłem?” krążyły w głowach podczas oglądania siódmej części sagi. **Ten niedosyt informacyjny był jednym z wielu, które sprawiły, że filmowa opowieść straciła na spójności**.

Początek tajemnicy lusterka dwukierunkowego

Przedmiot ten, choć kluczowy dla fabuły, pojawia się nagle, bez wcześniejszego wyjaśnienia. Widzowie po raz pierwszy mają z nim do czynienia na początku filmu „Harry Potter i Insygnia Śmierci: część pierwsza”, gdzie Harry kontempluje odłamek szkła, by nagle dostrzec w nim oko Dumbledore’a. To zjawisko wydaje się niemożliwe, jednak dzieje się naprawdę, wprowadzając w konsternację.

Dopiero w połowie drugiej części, poznajemy prawdę: kawałek szkła to fragment lusterka dwukierunkowego, którego drugi element znajdował się w mieszkaniu Aberfortha. Te magiczne przedmioty umożliwiały czarodziejom komunikację na odległość, działając niczym archaiczny wideotelefon. Dzięki temu odkryciu, widzowie otrzymują wyjaśnienie, dlaczego Harry widział w lustrze oko Dumbledore’a oraz w jakich okolicznościach Zgredek został wysłany na pomoc bohaterom w dworze Malfoyów.

Skąd Harry wziął to lustro? Odpowiedź w książce

Mimo tych wyjaśnień, filmowa adaptacja wciąż nie odpowiadała na fundamentalne pytanie: w jaki sposób kawałek lustra znalazł się w posiadaniu Harry’ego? To pozostawało drażniącą luką. Jak mawiał klasyk, **„ma go i tyle – i nic nie zmienisz. Po co do tego wracać”**.

Jednak, by zrozumieć pełny kontekst, musimy cofnąć się aż do piątej części serii, do sceny świąt Bożego Narodzenia w kwaterze głównej Zakonu Feniksa. Z powodu obszerności książki, liczącej ponad 900 stron, wiele pobocznych wątków zostało usuniętych z ekranizacji, aby film nie trwał pięciu czy sześciu godzin. Wśród tych usuniętych scen znalazł się bardzo ważny moment.

Nigdy nieotwarty prezent od Syriusza

Świąteczna scena w filmie została znacząco skrócona, pomijając między innymi moment wręczania prezentów. W filmie nie ujrzymy Hermiony obdarowującej Stworka ciepłym kocykiem, ani Syriusza Blacka przekazującego Harry’emu tajemnicze pudełko. Ten ostatni podarunek miał umożliwić im dyskretną komunikację w Hogwarcie, co było kluczowe w obliczu ścisłej kontroli wprowadzonej przez Dolores Umbridge. Syriusz, jako poszukiwany uciekinier z Azkabanu, musiał zachować największą ostrożność.

J.K. Rowling ujawniła zawartość pudełka dopiero pod koniec książki. Po tragicznej śmierci Syriusza z rąk Bellatrix Lestrange, zrozpaczony Harry, pakując swój kufer, odnalazł świąteczny prezent. Okazało się, że było to lustro dwukierunkowe. Z dołączonej notatki Syriusza dowiedział się, że to jedna z dwóch części. Drugie znajdowało się w jego własności, u ojca chrzestnego.

"- Jak będziesz chciał ze mną porozmawiać, wypowiedz do niego moje imię: pojawisz się w moim lusterku, a ja w twoim. Ja i James używaliśmy ich, kiedy mieliśmy oddzielne szlabany – czytamy."

Mundungus Fletcher i zgubione lustro

Zrozpaczony i pełen gniewu, Harry nie chciał mieć przed oczami niczego, co przypominałoby mu o stracie Syriusza, dlatego wrzucił lusterko z powrotem do kufra, gdzie roztrzaskało się na drobne odłamki. Tymczasem, w filmowej adaptacji „Księcia Półkrwi”, pominięto inną ważną scenę podczas wycieczki do Hogsmeade.

W książce, Harry, Ron i Hermiona spotykają Mundungusa Fletchera przed Gospodą Pod Świńskim Łbem. Choć postać ta pojawia się w filmowych „Insygniach Śmierci”, w powieści Mundungus był obecny znacznie wcześniej, już w „Zakonie Feniksa”. W „Księciu Półkrwi” Harry przyłapał tego drobnego złodziejaszka na próbie sprzedaży przedmiotów skradzionych z domu Blacków. Warto pamiętać, że Harry odziedziczył całe mienie Blacków, co nie zostało jasno przedstawione w filmie. **To prowadziło do otwartego konfliktu między Harrym a Mundungusem**.

Kluczowa transakcja w Gospodzie Pod Świńskim Łbem

Mundungus Fletcher regularnie handlował skradzionymi łupami właśnie w Gospodzie Pod Świńskim Łbem. Jak dowiadujemy się w siódmej części sagi, zarówno z książki, jak i filmu, barmanem i właścicielem tego osobliwego miejsca jest nikt inny, jak Aberforth Dumbledore. Wśród przedmiotów, które Fletcher ukradł z domu Blacków, znalazło się również drugie lusterko dwukierunkowe, które należało do Syriusza. W scenie opisanej w książce, Mundungus sprzedał je Aberforthowi, choć o tej transakcji dowiadujemy się znacznie później, dopiero w ostatniej powieści.

W drugim rozdziale „Insygniów Śmierci”, Harry, wypakowując przedmioty z kufra, które miały mu posłużyć w wyprawie po horkruksy, przypadkowo kaleczy się w dłoń. Wtedy właśnie odnajduje fragment stłuczonego lustra Syriusza, co zamyka pełen krąg wydarzeń. **Dzięki temu poznajemy całą historię tego ważnego, choć filmowo niedopowiedzianego, przedmiotu**.

Fatalna wpadka twórców filmowych. Dlaczego?

Nasuwa się zatem kluczowe pytanie: dlaczego twórcy filmowi usunęli z „Zakonu Feniksa” scenę wręczenia lusterka? Przecież przedmiot ten okazał się później niezwykle istotny. Odpowiedź jest prosta – nie mogli o tym wiedzieć. Kiedy w 2006 roku kręcono piątą część przygód o Harrym Potterze (premiera w 2007), J.K. Rowling nie zdążyła wydać ostatniej powieści serii. W efekcie, ekipa filmowa nie miała pojęcia o przyszłym znaczeniu lusterka dwukierunkowego. Zapewne uznali ten wątek za mało istotny i usunęli go, aby nie wydłużać filmu, popełniając tym samym pierwszy, choć nieświadomy, błąd.

Druga wpadka wprowadza jednak pewien brak logiki w samą koncepcję magicznych przedmiotów. Zwierciadła dwukierunkowe są niezwykle proste w obsłudze: dwa lustra, dwa użytkowników. Wypowiadasz imię, widzisz twarz drugiej osoby. Wiemy, co stało się z lustrem Harry’ego – stłukło się. Wiemy też, co stało się z drugim – Mundungus je ukradł i sprzedał Aberforthowi. **Połączenie działa, co jest w pełni logiczne w świecie magii**.

Filmowa wersja lusterka nie ma sensu

Jak tę samą sytuację przedstawiono w filmie? Harry rozmawia z „duchem Dumbledore’a” przez kawałek szkła. Skąd je ma? – widzowie mają nie pytać. Kiedy trafia do mieszkania Aberfortha, znajduje na ścianie lekko stłuczone lustro, z którego brakuje fragmentu – to ten sam odłamek, który Harry woził ze sobą. Z tej filmowej narracji wynika, że istniało tylko jedno lustro, to wiszące u brata Albusa.

Analizując, mamy do czynienia nie z lustrem dwukierunkowym, a jednokierunkowym. Jak zatem miało ono działać? Jak bohaterowie z dwóch różnych miejsc mogli porozumiewać się, posiadając wyłącznie jedną sztukę zwierciadła? Odpowiedzi na to kuriozalne pytanie prawdopodobnie nie znają nawet sami twórcy filmu. **Widać, że nie mieli pomysłu, jak przywrócić do fabuły usunięty wątek, który okazał się później kluczowy**, nie potrafili załatać tej fabularnej dziury.

Proste sposoby na naprawę błędu. Czy wykorzystano szansę?

Co ciekawe, ten rażący błąd można było naprawić w niezwykle prosty sposób. Wystarczyłaby krótka scena retrospekcji w siódmej części filmu – moment, w którym Syriusz wręcza Harry’emu prezent. Następnie, po szybkim cięciu, ujęcie pokazujące, jak Harry rozbija lustro po przeczytaniu notatki. Dwie dodatkowe minuty filmu, które rozwiałyby wszelkie wątpliwości widzów. Co więcej, z pewnością ucieszyliby się oni, mogąc ponownie zobaczyć uwielbianą postać, która została wcześniej uśmiercona.

Można było rozwiązać to nawet jeszcze prościej. Wystarczyłoby wydłużyć jedną ze scen, w której Harry spogląda w odłamek szkła. Dla przykładu, Hermiona mogłaby zapytać: „Harry, dlaczego ciągle patrzysz w ten kawałek lustra?”. On odpowiedziałby: „To fragment lustra, które dostałem na gwiazdkę od Syriusza, zanim zginął. On miał drugie, identyczne. Dzięki nim mogliśmy się ze sobą porozumiewać. Niestety nie zdążyliśmy. Po jego śmierci ze złości je stłukłem. Teraz mam wrażenie, że widzę w nim Dumbledore’a… ale przecież to niemożliwe”. **To dodatkowe dwie minuty filmu, które całkowicie wyjaśniłyby tę kwestię**, eliminując niepotrzebne domysły.

Serial o Harrym Potterze: Więcej czasu na magię i spójną fabułę

Możemy mieć pewność, że tego samego błędu nie powtórzą twórcy serialowego „Harry’ego Pottera”, który jest obecnie w produkcji. Serial powstaje już po premierze wszystkich książek, co daje ekipie pełną znajomość każdego szczegółu fabuły. Dzięki temu doskonale wiedzą, co można pominąć, a czego absolutnie nie wolno. **To ogromna zaleta w kontekście budowania spójnej i wiernej adaptacji**.

Co więcej, historia zostanie opowiedziana w formie odcinków, co zapewni znacznie więcej czasu antenowego na pokazanie wątków pominiętych w filmach z lat 2001–2011. Dłuższy format pozwoli na rozbudowanie detali, pogłębienie postaci i wyjaśnienie wszelkich niejasności, które irytowały fanów. Nowy serial ma szansę stać się kompletną adaptacją, jakiej fani zawsze pragnęli.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.