Spis treści
Wsparcie Ambasady RP
Polska Ambasada w Valletcie niezwłocznie wydała oświadczenie, w którym wyraziła ogromne podziękowania za bezcenne wsparcie. Dyplomaci z ulgą odnotowali solidarność ze strony zarówno Maltańczyków, jak i Polaków, podkreślając jednocześnie szacunek, jakim darzono prywatność rodziny pogrążonej w żałobie. Tragiczne wydarzenia na Malcie poruszyły bowiem serca tysięcy osób, daleko poza granicami samej wyspy.
Ambasada z dumą podkreśliła swoją stałą obecność u boku rodziny dziewczynki od pierwszych, najbardziej dramatycznych wydarzeń, które rozpoczęły się 26 stycznia. Towarzyszyli im bez przerwy, aż do momentu wylotu z Malty, który nastąpił 31 stycznia. To zaangażowanie świadczy o najwyższych standardach opieki konsularnej, jakiej mogła doświadczyć poszkodowana rodzina.
"Szanowni Państwo, dziękujemy wszystkim z Was, którzy wspieraliście rodzinę tragicznie zmarłej Oliwii, okazując solidarność i jednocześnie szanując ich prywatność" – napisała Ambasada Polski w Valletcie.
Jak chroniono prywatność rodziny?
Ochrona prywatności bliskich Oliwii stanowiła absolutny priorytet w działaniach Ambasady RP. W tym celu ściśle współpracowano z wieloma lokalnymi i krajowymi instytucjami. Koordynowano działania z maltańską Policją, psychologami, służbami medycznymi oraz dyrekcją hotelu, gdzie przebywała rodzina. To kompleksowe podejście miało na celu zapewnienie kompleksowego wsparcia.
Ponadto, Ambasada utrzymywała stały kontakt z instytucjami w Polsce, aby zapewnić rodzinie zmarłej dziewczynki poczucie bezpieczeństwa. Ich głównym celem było zagwarantowanie możliwie najlepszej opieki w tym niewyobrażalnie trudnym czasie, daleko od ojczyzny. Każdy aspekt pomocy był starannie dopracowany, by ulżyć cierpieniu bliskich.
"W porozumieniu z maltańską Policją, psychologami, służbami medycznymi, dyrekcją hotelu, a także z instytucjami w Polsce, staraliśmy się zapewnić rodzinie poczucie bezpieczeństwa i możliwie najlepszą opiekę w tym niezwykle trudnym czasie" – czytamy w komunikacie.
Czym zaskoczyła natura na Malcie?
Wstrząsające wydarzenia rozegrały się we wtorek, 27 stycznia, w miejscowości Ċirkewwa, w pobliżu malowniczej Paradise Bay. Tego dnia Oliwia, wraz ze swoim tatą i 17-letnim bratem, spacerowała wzdłuż drogi prowadzącej do portu South Quay. Od morza dzieliły ich jedynie barierki ochronne i jezdnia, co pozornie zapewniało bezpieczeństwo, choć morze bywa nieprzewidywalne. Nic nie zapowiadało nadchodzącej tragedii.
Niespodziewanie jednak, potężna fala uderzyła w nabrzeże z niewyobrażalną siłą. Jej impet przelał się przez barierki, zmiatając wszystkich z nóg. Ojciec i starszy brat zdołali w ostatniej chwili uczepić się betonowej bariery. 13-letnia Oliwia zniknęła w odmętach wzburzonego morza, pogrążając rodzinę w głębokiej rozpaczy.
Dramatyczne poszukiwania ciała
Po zniknięciu dziewczynki natychmiast rozpoczęła się dramatyczna walka z czasem, w której liczyła się każda minuta. Akcja poszukiwawczo-ratownicza była wyjątkowo trudna, prowadzona w niesprzyjających warunkach morskich, i wymagała zaangażowania nadzwyczajnie dużych sił i środków. Każda godzina bez skutku pogłębiała dramatyzm sytuacji, dając coraz mniejsze nadzieje na odnalezienie Oliwii żywej.
Mark Zammit z Civil Protection Malta nie krył trudności, podkreślając, że operacja wymagała zaangażowania aż 25 ratowników. Na miejsce skierowano wojsko, policję, specjalistyczne zespoły medyczne, a także sprzęt morski, lotniczy i drony. Niestety, pomimo tak szeroko zakrojonych działań poszukiwawczych, ciało dziewczynki odnaleziono dopiero w środę rano, 28 stycznia, co ostatecznie potwierdziło najgorszy scenariusz.
"Akcja poszukiwawczo-ratownicza była wyjątkowo trudna i wymagała zaangażowania bardzo dużych sił" – mówił Mark Zammit z Civil Protection Malta.
Żałoba w Łazach i na Malcie
Śmierć Oliwii pogrążyła w głębokiej żałobie nie tylko jej najbliższych, ale także całą rodzinną miejscowość w Polsce. Szczególnie poruszyła szkolną społeczność, do której należała dziewczynka. Wójt gminy Lesznowola, Marta Natalia Maciejak, przekazała poruszające słowa kondolencji, podobnie jak dyrekcja Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Łazach, do której uczęszczała Oliwia. To pokazuje, jak wielka była strata dla społeczności.
Tragedia odbiła się szerokim echem, wywołując falę współczucia i refleksji. Planowano uroczystości mające upamiętnić zmarłą. Jak ustalił „Super Express”, w niedzielę 1 lutego, w St John Bosco Chapel miała zostać odprawiona msza święta w intencji tragicznie zmarłej Oliwii. Miała to być chwila zbiorowej modlitwy i refleksji nad kruchością życia.
Ostatnie pożegnanie na wyspie
Po zakończeniu nabożeństwa żałobnego, uczestnicy zamierzali udać się na miejsce tragedii, aby złożyć wieńce i zapalić znicze. Był to symboliczny gest, mający na celu uczczenie pamięci Oliwii w miejscu, gdzie rozegrał się jej ostatni, tragiczny moment życia. Takie gesty często pomagają w procesie żałoby i jednoczą społeczność w bólu. To był moment pożegnania.
W ceremonii, oprócz rodziny i lokalnej społeczności, zapowiedzieli swój udział również przedstawiciele Polskiej Ambasady na Malcie. Ich obecność miała podkreślać solidarność państwa polskiego z pogrążoną w żałobie rodziną oraz świadczyć o ciągłym wsparciu dyplomatycznym. Był to symboliczny finał dramatu, który poruszył tak wielu ludzi.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.