Pocisk artyleryjski w ciele. Jak saperzy interweniowali w szpitalu?

2026-02-03 11:03

We Francji odnotowano niezwykły przypadek medyczny, gdy pacjent zgłosił się do szpitala w Tuluzie z pociskiem artyleryjskim z czasów I wojny światowej w odbycie. Incydent ten wywołał alarm i konieczność interwencji saperów, z uwagi na potencjalne zagrożenie eksplozją. Medycy musieli przeprowadzić skomplikowaną operację, która postawiła na nogi całą placówkę.

Długi, prosty korytarz rozciąga się w głąb obrazu, charakteryzujący się symetrycznym układem. Ściany są jasnoszare z poziomymi listwami, a na suficie znajdują się prostokątne panele z jednym świecącym prostokątnym światłem umieszczonym centralnie. Na końcu korytarza widoczne są lekko uchylone podwójne drzwi, przez które wydobywa się jasne światło, tworząc odblask na podłodze. Po obu stronach korytarza widoczne są kolejne drzwi, niektóre z nich mają prostokątne okienka i tabliczki. Kolorystyka obrazu jest utrzymana w chłodnych, ciemnych odcieniach szarości i błękitu, co tworzy nieco ponurą atmosferę.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, prosty korytarz rozciąga się w głąb obrazu, charakteryzujący się symetrycznym układem. Ściany są jasnoszare z poziomymi listwami, a na suficie znajdują się prostokątne panele z jednym świecącym prostokątnym światłem umieszczonym centralnie. Na końcu korytarza widoczne są lekko uchylone podwójne drzwi, przez które wydobywa się jasne światło, tworząc odblask na podłodze. Po obu stronach korytarza widoczne są kolejne drzwi, niektóre z nich mają prostokątne okienka i tabliczki. Kolorystyka obrazu jest utrzymana w chłodnych, ciemnych odcieniach szarości i błękitu, co tworzy nieco ponurą atmosferę.

Nietypowy incydent w szpitalu

Na oddział ratunkowy szpitala Rangueil w Tuluzie zgłosił się pacjent, który miał w odbycie pocisk artyleryjski z czasów I wojny światowej. Sytuacja ta wywołała natychmiastowy alarm i konieczność podjęcia szczególnych środków bezpieczeństwa. Incydent miał miejsce w nocy z 31 stycznia na 1 lutego, angażując personel medyczny oraz służby specjalne.

Ze względu na potencjalne ryzyko eksplozji pocisku, na miejsce wezwano oddział saperów. Część szpitala została ewakuowana, a kordon bezpieczeństwa otoczył budynek. Lekarze przeprowadzili skomplikowaną operację, aby bezpiecznie usunąć przedmiot z ciała pacjenta.

Jak przebiegła interwencja saperów?

Saperzy monitorowali przebieg operacji, dbając o bezpieczeństwo wszystkich obecnych. Pocisk artyleryjski, o długości około 16 centymetrów i szerokości 4 centymetrów, został bezpiecznie wydobyty, jak podało „Le Figaro”, powołując się na policję. Dopiero po usunięciu obiektu stwierdzono, że nie było bezpośredniego zagrożenia eksplozją.

Po pomyślnie zakończonej interwencji pacjent, którego stan zdrowia był stabilny, został wypisany do domu. Cała akcja wymagała współpracy lekarzy i wojska, aby uniknąć poważniejszych konsekwencji. Zdarzenie to ponownie podkreśliło nietypowe wyzwania, z jakimi mierzy się personel medyczny.

Czy takie przypadki zdarzały się wcześniej?

W 2022 roku we Francji, w Tulonie, doszło do podobnego zdarzenia. 88-letni pacjent zgłosił się do szpitala z pociskiem artyleryjskim z czasów I wojny światowej w odbycie. Incydent ten również wymagał ewakuacji części szpitala i interwencji specjalistycznych służb. Akcja usunięcia pocisku zakończyła się powodzeniem.

"Jabłko, mango, a nawet puszka pianki do golenia… Jesteśmy przyzwyczajeni do znajdowania niezwykłych przedmiotów w miejscach, w których być nie powinny. Ale pocisk? Nigdy!"

Cytowane przez Var-Matin słowa medyków z Tulonu obrazują rzadkość i skalę tego typu interwencji. Przypadek z Tulonu nie był jednak jedynym, wskazując na powtarzalność niezwykłych zdarzeń.

Brytyjski przypadek z 2021 roku

Jeszcze wcześniejszy przypadek odnotowano w 2021 roku w Wielkiej Brytanii, w klinice Gloucestershire Royal Hospital. Pacjent zgłosił, że w jego odbycie utknął pocisk z II wojny światowej. Podobnie jak we Francji, na miejsce wezwano saperów i policję, co świadczyło o poważnym traktowaniu sytuacji. Pocisk, o długości 17 centymetrów i średnicy 6 centymetrów, został bezpiecznie wydobyty.

Wojskowy, którego słowa przytoczył „The Sun”, opisał przedmiot jako „masywną, spiczastą bryłę ołowiu, zaprojektowaną do przebijania się przez pancerz czołgu”. Pacjent twierdził, że upadł niefortunnie na pocisk ze swojej kolekcji militariów. Lekarze podważali jednak wiarygodność tej wersji wydarzeń.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.