Polski ambasador zaatakowany w Petersburgu. Co usłyszało MSZ po incydencie?

2025-11-20 10:31

Polski ambasador Krzysztof Krajewski został zaatakowany w Petersburgu przez grupę agresywnych „aktywistów”. Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło incydent, wskazując, że napastnicy zostali zatrzymani przez rosyjską Służbę Ochrony Państwa. Polska dyplomacja wyraziła oburzenie rosyjskim władzom w związku z tym zdarzeniem, które miało miejsce podczas wizyty dyplomatycznej.

Ciemny cień postaci ludzkiej widać na mokrej nawierzchni z kostki brukowej w lewym dolnym rogu obrazu, rozciągając się w kierunku centrum. Powierzchnia kostki, pokryta drobnymi kroplami wody, odbija rozmyte, pionowe smugi światła w kolorze żółto-białym, które pochodzą z oddalonych źródeł niewidocznych na zdjęciu. Cała scena utrzymana jest w chłodnych, ciemnych barwach niebieskiego i szarego, z jasnymi, ciepłymi akcentami odbitego światła.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Ciemny cień postaci ludzkiej widać na mokrej nawierzchni z kostki brukowej w lewym dolnym rogu obrazu, rozciągając się w kierunku centrum. Powierzchnia kostki, pokryta drobnymi kroplami wody, odbija rozmyte, pionowe smugi światła w kolorze żółto-białym, które pochodzą z oddalonych źródeł niewidocznych na zdjęciu. Cała scena utrzymana jest w chłodnych, ciemnych barwach niebieskiego i szarego, z jasnymi, ciepłymi akcentami odbitego światła.

Wizyta ambasadora w Rosji

Ambasador Polski w Moskwie, Krzysztof Krajewski, padł ofiarą ataku w Petersburgu podczas wizyty z okazji polskiego Święta Niepodległości. Dyplomata, w towarzystwie konsula Jarosława Strycharskiego, zmierzał na nabożeństwo do bazyliki św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Wizytę zaplanowano w celu spotkania z miejscową Polonią, co jest standardową praktyką w relacjach dyplomatycznych.

Według relacji „Gazety Wyborczej”, zdarzenie miało miejsce, gdy ambasador i konsul zmierzali na uroczystości religijne. Właśnie wtedy ich pojawienie się w Bazylice Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej zwróciło uwagę grupy osób. Incydent rozpoczął się od otoczenia polskich dyplomatów przez manifestantów, którzy wykrzykiwali hasła.

Próba ataku na dyplomatę

Grupę, która otoczyła ambasadora Krajewskiego, tworzyli manifestanci z transparentami. Hasła prezentowane na transparentach miały charakter antypolski i antyukraiński, co świadczyło o wrogich zamiarach. Manifestanci próbowali fizycznie napaść polskiego dyplomatę, jednak ich działania zostały szybko udaremnione przez służby porządkowe.

Jak opisuje „Gazeta Wyborcza”, kilkoro spośród „aktywistów” podjęło próbę uderzenia polskiego ambasadora. Sytuacja wymagała natychmiastowej interwencji funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Szybka i skuteczna reakcja rosyjskich funkcjonariuszy zapobiegła poważniejszym konsekwencjom, powstrzymując napastników przed eskalacją agresji.

Reakcja polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Maciej Wewiór, w korespondencji z „Gazetą Wyborczą” potwierdził fakt zdarzenia. Poinformował, że do ataku doszło, a sprawcy zostali zatrzymani przez Służbę Ochrony Państwa. Wewiór określił grupę jako „agresywną grupę z transparentami”, podkreślając jej wrogi charakter.

W związku z incydentem, strona polska wyraziła swoje oburzenie rosyjskim władzom. Maciej Wewiór poinformował, że Polska przekazała swoje stanowisko podczas środowego spotkania z chargé d’affaires Rosji. Dyplomatyczna reakcja Polski miała na celu wyraźne zaznaczenie неприемлемости takiego zachowania na terytorium obcego państwa.

— W odpowiedzi usłyszeliśmy, że tego typu sytuacje "nie powinny mieć miejsca" — powiedział rzecznik MSZ w rozmowie z „GW”.

Jakie były konsekwencje incydentu?

Według przedstawiciela resortu spraw zagranicznych, manifestanci „od napaści słownej chcieli przejść do napaści fizycznej”. Ich intencją było zaatakowanie ambasadora, co stanowiło poważne zagrożenie. Jednak dzięki interwencji Służby Ochrony Państwa nie doszło do poważniejszych konsekwencji, a dyplomata nie odniósł obrażeń fizycznych.

Całe zdarzenie, pomimo agresywnych działań napastników, zakończyło się bez uszczerbku na zdrowiu ambasadora. Służby rosyjskie zadziałały szybko i sprawnie, zabezpieczając miejsce i osoby. Dyplomatyczny wymiar incydentu podkreśla wagę ochrony przedstawicieli obcych państw i konieczność zapewnienia im bezpieczeństwa podczas wizyt.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.