Praca w Norwegii stała się toksycznym koszmarem. Co ujawnił norweski raport?

2026-02-21 18:48

Praca w Norwegii miała Polakom zapewnić lepsze życie, jednak dla grupy naszych rodaków w hucie cynku Boliden w Oddzie stała się walką o zdrowie. Norweskie media ujawniły, że co najmniej 12 polskich pracowników było narażonych na toksyczne substancje, a niektórzy z nich wymagali hospitalizacji. Doniesienia dziennika „Aftenposten” wskazują na serię groźnych zdarzeń.

Długi, ciemny korytarz rozciąga się w głąb obrazu, znikając w jasnej mgle w oddali. Na suficie w regularnych odstępach wiszą podłużne, białe lampy jarzeniowe, których intensywne światło rozjaśnia przestrzeń i tworzy widoczne refleksy na gładkiej podłodze. Ściany po obu stronach są szare, z rzędami poziomych rur biegnących wzdłuż górnej części, a także pionowymi elementami konstrukcyjnymi.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, ciemny korytarz rozciąga się w głąb obrazu, znikając w jasnej mgle w oddali. Na suficie w regularnych odstępach wiszą podłużne, białe lampy jarzeniowe, których intensywne światło rozjaśnia przestrzeń i tworzy widoczne refleksy na gładkiej podłodze. Ściany po obu stronach są szare, z rzędami poziomych rur biegnących wzdłuż górnej części, a także pionowymi elementami konstrukcyjnymi.

Toksyczna praca w Norwegii

Dziennik „Aftenposten” ujawnił niepokojące fakty dotyczące warunków pracy w hucie cynku koncernu Boliden, zlokalizowanej w miejscowości Odda w Norwegii. Doniesienia medialne podają, że co najmniej dwunastu polskich pracowników było narażonych na wdychanie toksycznych substancji w ciągu ostatnich trzech lat. Ta sytuacja budzi poważne obawy o bezpieczeństwo zatrudnionych tam osób.

Raporty wskazują, że część poszkodowanych Polaków wymagała natychmiastowej hospitalizacji po ekspozycji na szkodliwe opary. Wydarzenia te podważają powszechne przekonanie o wysokich standardach bezpieczeństwa pracy w skandynawskim kraju. Incydenty w norweskiej hucie Boliden są przedmiotem dalszych analiz i zainteresowania opinii publicznej.

Czy bezpieczeństwo pracowników jest priorytetem?

Szczególnie bulwersujący był incydent, który miał miejsce w kwietniu 2024 roku. Polski monter konstrukcji stalowych został ewakuowany z zagrożonego terenu z powodu wycieku dwutlenku siarki, lecz niedługo potem został ponownie skierowany w ten sam rejon. Taka decyzja wzbudziła wiele kontrowersji i pytań o procedury bezpieczeństwa w zakładzie.

W rezultacie, mężczyzna trafił do szpitala, gdzie zmagał się z poważnymi dusznościami i silnym bólem głowy, będącymi bezpośrednimi skutkami zatrucia. To zdarzenie podkreśla wagę przestrzegania protokołów bezpieczeństwa i konieczność zapewnienia pracownikom odpowiedniej ochrony przed szkodliwymi substancjami obecnymi w środowisku pracy huty.

Śledztwo w sprawie zatrucia rtęcią

Inna seria niebezpiecznych zdarzeń miała miejsce we wrześniu 2024 roku, kiedy to ośmiu polskich pracowników uległo zatruciu rtęcią. Do incydentu doszło podczas wykonywania prac w zbiorniku technologicznym huty w Oddzie, co skutkowało koniecznością interwencji medycznej. Sprawą zajmuje się norweska policja, która prowadzi dochodzenie od ponad roku, starając się wyjaśnić okoliczności zatrucia.

Równolegle, w czerwcu 2025 roku, kolejny Polak, elektryk, zaczął skarżyć się na gwałtowne nudności oraz problemy z oddychaniem po ekspozycji na szkodliwy gaz. Norweski urząd NAV uznał jego dolegliwości za oficjalny wypadek przy pracy, potwierdzając związek między objawami a warunkami panującymi w hucie. Te liczne przypadki wskazują na systemowe problemy z bezpieczeństwem.

Co wykryła inspekcja pracy?

W tle tych dramatycznych wydarzeń pojawiają się alarmujące raporty od norweskiej inspekcji pracy. Instytucja ta wielokrotnie wytykała zakładowi Boliden w Oddzie poważne braki w systemach ostrzegania oraz w procedurach ewakuacji. Te uchybienia mogły mieć bezpośredni wpływ na zwiększone ryzyko zatrucia pracowników toksycznymi substancjami. Raporty inspekcji podkreślają potrzebę natychmiastowych zmian i usprawnienia procesów w celu zapewnienia bezpieczeństwa na terenie huty.

Władze zakładu, mimo przyznania się do incydentów, odpierają zarzuty o całkowitą utratę kontroli nad bezpieczeństwem pracowników. Zapowiadają szereg działań mających na celu poprawę sytuacji. Wśród nich wymienia się zakup nowych detektorów gazów toksycznych oraz uszczelnienie obowiązujących procedur bezpieczeństwa.

Czy deklaracje zakładu uspokoją Polaków?

Nadchodząca kontrola ma zweryfikować, czy wprowadzone zmiany są wystarczające i skuteczne. Deklaracje dotyczące poprawy bezpieczeństwa są kluczowe dla zaufania zatrudnionych tam osób, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych wydarzeń. Przedsiębiorstwo zobowiązało się do podjęcia konkretnych kroków, aby zapobiec podobnym incydentom w przyszłości i zapewnić pracownikom bezpieczne warunki.

Warto również przypomnieć, że problemy Polaków pracujących w Norwegii nie ograniczają się jedynie do huty w Oddzie. W 2025 roku media informowały o wypadkach na budowach koncernu Equinor oraz o wywieraniu presji na pracowników w kwestii przynależności związkowej. Te sygnały z północy wskazują na szerszy problem związany z warunkami pracy dla obcokrajowców.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.