Spis treści
Koniec z przesiadkami przez pół świata?
Marzenie o podróży z Australii do Europy bez irytujących przesiadek, dotąd uznawane za fikcję, staje się zaskakująco realne. Australijskie linie lotnicze Qantas ponownie przesuwają granice możliwości, szykując się do bicia rekordu Guinnessa i uruchomienia bezpośredniego rejsu z Sydney do Londynu. To posunięcie, które nie tylko zredukuje czas podróży, ale przede wszystkim znacząco podniesie poprzeczkę w branży lotniczej, rzucając wyzwanie dotychczasowym standardom.
Trasa ma mierzyć imponujące ponad 17 tysięcy kilometrów, a pasażerowie spędzą na pokładzie samolotu blisko 22 godziny bez przerwy. Ten bezprecedensowy wysiłek uczyni go najdłuższym lotem pasażerskim w historii, otwierając nowy rozdział w transkontynentalnych podróżach. Pierwsze maszyny w ramach ambitnego „Project Sunrise” przechodzą finalne przygotowania, a program testów w powietrzu ma ruszyć już w 2026 roku.
Dlaczego pasażerowie zobaczą dwa wschody słońca?
Nazwa „Project Sunrise” nie jest dziełem przypadku ani chwytliwym marketingowym sloganem. Podczas tego wyjątkowego, ultra-długiego lotu, pasażerowie doświadczą bowiem niezwykłego zjawiska, jakim są dwa wschody słońca. Jest to symboliczna obietnica podróży, która dosłownie okrąża Ziemię, wprowadzając podróżujących w zupełnie nowy wymiar percepcji czasu i przestrzeni. To doświadczenie, które ma na zawsze odmienić postrzeganie długodystansowych rejsów.
Wprowadzenie tej rewolucyjnej trasy miało nastąpić znacznie wcześniej, jednak plany Qantas zostały pokrzyżowane. Kłopoty techniczne, które są niestety nieodłącznym elementem tak skomplikowanych przedsięwzięć, oraz globalna pandemia koronawirusa, skutecznie opóźniły start projektu. Mimo tych przeszkód, determinacja linii lotniczych w dążeniu do realizacji „Project Sunrise” pozostaje niezachwiana.
Kiedy Qantas już bił rekordy długości lotów?
Qantas nie jest debiutantem w wyścigu po lotnicze rekordy, a jego historia pełna jest śmiałych prób i pionierskich osiągnięć. Poprzedni znaczący rekord w dziedzinie długości lotu pasażerskiego, ustanowiony w 2019 roku, również należał do australijskiego przewoźnika. Był to eksperymentalny rejs na trasie Nowy Jork-Sydney, który trwał dokładnie 19 godzin i 16 minut, pokazując już wtedy przyszłe aspiracje linii.
Obecnie, najdłuższy regularny lot pasażerski to trasa Xiamen Air z Nowego Jorku do Fuzhou w Chinach, zajmująca około 19 godzin i 20 minut. Inne imponujące połączenia obejmują lot Singapore Airlines na trasie Singapur–Nowy Jork (18,5 godziny) oraz rejsy z Perth do Londynu (17,5 godziny) i Paryża (17 godzin). To wszystko pokazuje, że dążenie do skracania czasu podróży, mimo ogromnego wysiłku pasażerów, jest globalnym trendem.
Czy 9 dni w powietrzu to szaleństwo?
Kiedy mówimy o rekordach długości lotu, warto spojrzeć na absolutne maksimum możliwości lotniczych. Najdłuższy lot w historii, choć nie pasażerski, to prawdziwa legenda lotnictwa. Mowa o maszynie Rutan Voyager, która bez przerwy, bez lądowania i tankowania, przemierzała przestworza przez niewiarygodne 9 dni i 3 minuty. To był jednak pokaz możliwości eksperymentalnej maszyny, a nie rejs dla zwykłych śmiertelników.
Takie porównania, choć spektakularne, uświadamiają nam skalę wyzwania, jakim jest utrzymanie pasażerów w komfortowych warunkach przez ponad dobę. Qantas staje przed zadaniem nie tylko technologicznym, ale i psychologicznym, by 22 godziny w powietrzu były nie tylko wytrzymałe, ale i znośne dla podróżujących. Czy ten "lot ku słońcu" okaże się luksusem, czy jednak testem wytrzymałości? Okaże się w 2026 roku.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.