Rakieta tuż obok dziennikarza w Libanie. Czy to był przypadek, czy celowy atak?

2026-03-20 9:17

Brytyjski korespondent Steve Sweeney i operator Ali Rida z telewizji Russia Today przeżyli chwile grozy w południowym Libanie, gdy pocisk eksplodował zaledwie kilka metrów od nich. Incydent, nagrany przez kamerę, wywołał falę spekulacji. Dziennikarze są przekonani, że izraelskie wojsko celowo wzięło ich na muszkę, co Izrael kategorycznie odrzuca, podkreślając swoje poszanowanie prawa międzynarodowego.

Ciemny cień osoby widać rzucony na jasną, piaszczystą drogę, biegnący od lewej strony kadru w prawo, z dłuższą częścią cienia rozciągającą się w kierunku prawej krawędzi zdjęcia. Droga ma szary, ziarnisty asfalt, na którym rozsypane są drobne kamyczki. Po lewej stronie drogi znajduje się chodnik z szarych, prostokątnych płyt chodnikowych, a między chodnikiem a jezdnią rosną kępki zielonej, suchej trawy. W tle, po obu stronach drogi, widać rozmyte budynki.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Ciemny cień osoby widać rzucony na jasną, piaszczystą drogę, biegnący od lewej strony kadru w prawo, z dłuższą częścią cienia rozciągającą się w kierunku prawej krawędzi zdjęcia. Droga ma szary, ziarnisty asfalt, na którym rozsypane są drobne kamyczki. Po lewej stronie drogi znajduje się chodnik z szarych, prostokątnych płyt chodnikowych, a między chodnikiem a jezdnią rosną kępki zielonej, suchej trawy. W tle, po obu stronach drogi, widać rozmyte budynki.

Czy kamery przyciągają ogień?

Czwartkowa misja w południowym Libanie mogła zakończyć się najtragiczniej. Brytyjski korespondent Steve Sweeney wraz z operatorem Ali Ridą, pracujący dla Russia Today, znaleźli się w epicentrum izraelskich ataków z powietrza. Kiedy przygotowywali materiał, niespodziewanie dostrzegli nadlatujący pocisk. Nagranie, które obiegło już internet, ukazuje, jak dziennikarz w ostatniej chwili orientuje się w sytuacji, a już moment później następuje potężna eksplozja tuż za jego plecami.

Fala uderzeniowa powaliła obu mężczyzn na ziemię z brutalną siłą. W kadrze na chwilę zapanował chaos – gęsty dym, sypiące się odłamki i przerażone okrzyki. Chwilę później wideo gwałtownie się urywa, pozostawiając widza w niepewności. Na szczęście, jak potwierdziła redakcja RT, obu udało się przeżyć incydent, odnosząc jedynie niegroźne obrażenia. To kolejny dowód na to, jak cienka jest granica między relacją a staniem się częścią tragicznej statystyki w strefach konfliktu.

"Ali Rida wprost zarzucił izraelskim siłom zbrojnym, że rakieta została specjalnie wycelowana w przedstawicieli mediów."

Izrael zaprzecza oskarżeniom

Oskarżenia o celowe działanie szybko spotkały się z ripostą ze strony izraelskich sił zbrojnych. Przedstawiciele armii kategorycznie odrzucają sugestie, jakoby rakieta została wycelowana w dziennikarzy. Ich oficjalne oświadczenie podkreśla, że ludności cywilnej nakazano ewakuację z obszaru mostu Al-Qasmiya odpowiednio wcześnie, a samo uderzenie nastąpiło dopiero po upływie wyznaczonego terminu.

Dowództwo konsekwentnie zapewnia o pełnym poszanowaniu prawa międzynarodowego i zdecydowanie zaprzecza celowemu atakowaniu osób postronnych. Mimo to, zespół reporterów Russia Today uparcie obstaje przy swojej wersji wydarzeń, co tylko pogłębia spory interpretacyjne wokół incydentów w strefach konfliktu. To klasyczny dylemat: czy wierzyć oficjalnym komunikatom, czy świadectwom z pierwszej linii frontu.

Cena za prawdę w Libanie

Dokumentowanie konfliktów zbrojnych w tak niestabilnym regionie jak Bliski Wschód, zwłaszcza w Libanie, wiąże się z ogromnym, często śmiertelnym ryzykiem. Incydent z udziałem Steve'a Sweeneya i Alego Ridy to tylko jedno z wielu świadectw dramatycznych warunków pracy dziennikarzy. Niepokojące jest również to, że władze Izraela i innych państw bardzo rygorystycznie podchodzą do kwestii publikowania materiałów ze stref walk, co dodatkowo utrudnia obiektywne relacjonowanie.

Te surowe restrykcje, które mają zapobiegać rozpowszechnianiu niekontrolowanych informacji, często stają się barierą dla rzetelnego dziennikarstwa. Na przykład, w Dubaju samo udostępnienie w mediach społecznościowych fotografii lub filmu przedstawiającego zniszczenia może skutkować natychmiastowym aresztowaniem autora. Tego typu polityka skutecznie zniechęca do pokazywania pełnego obrazu konfliktu, pozostawiając opinię publiczną z lukami w narracji.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.