Rosyjskie ataki na Charków. Co dzieje się z ojcem Lizy?

2026-03-10 18:11

Kolejne rosyjskie ataki na Ukrainę znów uderzyły w Charków i Dniepr, siejąc zniszczenie i ból. Intensywne bombardowania uszkodziły dziesiątki budynków, raniąc około 20 osób, w tym dzieci. Miasto Charków, które ledwo otrząsnęło się po niedawnej masakrze, gdzie zginęło 11 osób, w tym dwójka najmłodszych, ponownie stało się celem. Wśród ofiar poprzedniego ataku była 13-letnia Liza Polańska, której ojciec, żołnierz, o tragicznej wiadomości dowiedział się wprost z frontu.

Na pierwszym planie widoczna jest mokra, ciemna nawierzchnia z licznymi kroplami wody, tworzącymi kałuże i odbijającymi światło. Woda na powierzchni odzwierciedla rozmazane kształty i kolory z oddali, w tym pojedyncze czerwone punkty świetlne. W tle dominuje niewyraźna sylwetka wysokiego budynku w odcieniach szarości i błękitu, otoczonego rozmytymi słupami. Całość utrzymana jest w chłodnej tonacji kolorystycznej z dominującym błękitem, szarością i czernią.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie widoczna jest mokra, ciemna nawierzchnia z licznymi kroplami wody, tworzącymi kałuże i odbijającymi światło. Woda na powierzchni odzwierciedla rozmazane kształty i kolory z oddali, w tym pojedyncze czerwone punkty świetlne. W tle dominuje niewyraźna sylwetka wysokiego budynku w odcieniach szarości i błękitu, otoczonego rozmytymi słupami. Całość utrzymana jest w chłodnej tonacji kolorystycznej z dominującym błękitem, szarością i czernią.

Kolejny zmasowany atak na Ukrainę

Rosyjskie siły okupacyjne nie ustają w barbarzyńskich działaniach, przypuszczając zmasowany atak dronów na terytorium Ukrainy. W nocy niemal 140 bezzałogowców uderzyło w celu, jakim okazała się wschodnia część państwa. Obwód dniepropietrowski doświadczył najwięcej strat, z dziesięcioma rannymi, w tym dwunastoletnim chłopcem, co jest kolejnym dowodem na bezwzględność tej wojny.

Skutki uderzeń w Dnieprze są druzgocące: obiekty administracyjne, wysokie budynki mieszkalne oraz zaparkowane samochody legły w gruzach lub zostały poważnie uszkodzone. To samo dzieje się w sąsiednich miejscowościach, gdzie ucierpiały domy jednorodzinne i bloki mieszkalne. W Charkowie, który raz po raz staje się celem brutalnych nalotów, największe szkody odnotowano w dzielnicach chłodnogórskiej i industrialnej, niszcząc prywatne posesje i zabudowania gospodarcze. W tym ataku obrażenia odniosło co najmniej 10 mieszkańców, w tym dwoje dzieci, co tylko pogłębia tragiczną statystykę.

"To blizna na całe życie" – wyznaje.

Charków pod nieustannym ostrzałem

Dla mieszkańców Charkowa, miasta położonego zaledwie 30 kilometrów od rosyjskiej granicy, każdy dzień to ciągła walka o przetrwanie. To nie pierwszy raz, gdy miasto stało się areną dramatycznych wydarzeń. Wcześniejszy koszmar rozegrał się, gdy pocisk uderzył w pięciopiętrowy blok mieszkalny, a inny budynek został trafiony rakietą Izdileje-30, co doprowadziło do śmierci 11 osób, w tym dwójki niewinnych dzieci.

Ratownicy przez ponad dwie doby niestrudzenie przeszukiwali gruzowiska, a ostateczna liczba ofiar wciąż jest precyzowana w miarę identyfikacji szczątków. W tamtej tragedii rannych zostało 20 osób, z czego czworo to małoletni. Wśród ofiar śmiertelnych znalazła się 13-letnia Liza Polańska, która zginęła razem z matką i babcią. Jej ojciec, Artem Polański, żołnierz broniący odcinka wołczańskiego, o potwornej wiadomości dowiedział się wprost z linii frontu.

Tragiczny powrót do domu

Dowództwo, w obliczu niewyobrażalnej tragedii, udzieliło Artemowi przepustki, by mógł uczestniczyć w ceremonii pogrzebowej. To wstrząsający obraz, jak osobisty dramat miesza się z bezwzględnością wojny, która nie oszczędza nikogo. Początkowo córka i żona Artema ewakuowały się do Połtawy, 150 km od Charkowa, lecz z czasem, jak wiele innych rodzin, zdecydowały się na powrót do domu, wierząc, że znajdą tam bezpieczeństwo, co okazało się złudne.

Liza była twórczą duszą, dziewczynką pełną miłości do zwierząt, co potwierdza jeden z jej nauczycieli, wspominając o częstych wizytach w miejscowym zoo. Te wspomnienia są teraz jedynym pocieszeniem dla zdruzgotanego ojca, który musi zmierzyć się z pustką pozostawioną przez wojnę i straszliwą stratą najbliższych mu osób.

Kto jest kolejną ofiarą?

Tragiczna lista ofiar rosyjskich nalotów na Charków wydłuża się o kolejne, niewinne istnienia. Drugą dziecięcą ofiarą tego samego ataku, w którym zginęła Liza, był 9-letni Gordij oraz jego matka, Ołena, pracująca jako nauczycielka wczesnoszkolna. Ich nagła śmierć pogłębia poczucie bezsensu i okrucieństwa tej wojny, która zbiera żniwo wśród cywilów.

Mały Gordij, podobnie jak wiele dzieci na Ukrainie, uczęszczał do tej samej placówki, gdzie uczyła jego matka, a w wolnym czasie z pasją trenował hokej. Ta nagła i brutalna strata pozostawiła głęboką ranę w sercach bliskich, przyjaciół oraz całej lokalnej społeczności, która po raz kolejny musi zmierzyć się z konsekwencjami bezlitosnej agresji.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.