Spis treści
Włoski polityk niszczy sztukę
Wydarzenia, które rozegrały się w Palazzo Piacentini, siedzibie włoskiego Ministerstwa ds. Firm i Made in Italy, przypominają scenariusz z farsy, choć skutki są dalekie od zabawnych. Emanuele Cani, szef wydziału do spraw przemysłu we władzach regionu Sardynia, wyruszył na spotkanie do Rzymu, nieświadomy, że jego wizyta zapisze się w annałach włoskiej kultury, choć w sposób absolutnie niechlubny. Trudno uwierzyć, że tak doświadczony polityk mógł dopuścić do sytuacji, w której bezcenne dziedzictwo narodowe legło w gruzach.
Zamiast dyplomatycznych sukcesów, na konto Caniego trafiła katastrofa wizerunkowa i materialna o niewyobrażalnej skali. Podczas schodzenia po okazałych schodach, wyłożonych czerwonym dywanem, niczym z najbardziej prestiżowych gal, sardyński polityk nagle stracił równowagę. To niefortunne potknięcie zapoczątkowało sekwencję zdarzeń, która doprowadziła do zniszczenia dzieła sztuki o wartości liczonej w milionach euro.
Witraż Karta Pracy. Co tak naprawdę zniszczono?
Obiektem niefortunnego spotkania głowy polityka z Sardynii okazał się witraż „Karta Pracy”, prawdziwe arcydzieło sztuki autorstwa wybitnego malarza Mario Sironiego. Dzieło to, powstałe w 1932 roku, nie było jedynie ozdobą ministerstwa, ale miało głębokie znaczenie historyczne i kulturowe. Jego powstanie było hołdem dla reformy rynku pracy z 1927 roku, stanowiąc swoisty manifest wartości pracy w ówczesnych Włoszech.
Witraż Sironiego, przez lata podziwiany i pieczołowicie konserwowany, niedawno przeszedł gruntowną renowację, przywracającą mu dawny blask. Jego wartość estymowana jest na miliony euro, co jedynie potęguje dramat wydarzeń. Zniszczenie tak znaczącego elementu dziedzictwa kulturowego Włoch to strata, której nie da się wycenić jedynie w kategoriach finansowych, a sam widok rozbitego dzieła wywołał powszechne oburzenie.
"Zniszczenia są nieodwracalne" - przyznała wnuczka twórcy witraża i kuratorka jego archiwum Romana Simoni. Wyraziła nadzieję, że rozbita część witraża zostanie odtworzona.
Cudem uszedł z życiem. Czy zabrakło ostrożności?
Całe zdarzenie, choć miało katastrofalne skutki dla włoskiej kultury, mogło zakończyć się jeszcze tragiczniej dla samego Emanuele Caniego. Polityk, tracąc równowagę, z impetem uderzył w witraż, a jego ciało częściowo wyleciało za okno. Mężczyzna zatrzymał się na parapecie, balansując nad przepaścią, co sprawia, że określenie „cudem uszedł z życiem” nie jest w tym przypadku żadną przesadą.
Niezależnie od tego, czy był to moment nieuwagi, czy też niefortunny zbieg okoliczności, incydent ten stawia pytania o odpowiedzialność i bezpieczeństwo w miejscach publicznych, szczególnie tych o tak wysokiej wartości historycznej. Włoskie ministerstwa są pełne bezcennych dzieł sztuki i takie zdarzenia, choć rzadkie, powinny skłaniać do refleksji nad dodatkowymi środkami ostrożności.
Ile będzie kosztować odbudowa witraża Sironiego?
W obliczu zniszczeń, natychmiast pojawia się pytanie o koszty renowacji i rekonstrukcji witraża. Choć Romana Simoni wyraziła nadzieję na jego odtworzenie, skala uszkodzeń jest ogromna. Ekspert Renzo Cappelletti, specjalizujący się w konserwacji zabytkowych malowideł na szkle, szybko oszacował wstępne koszty.
Według Cappellettiego, prace konserwatorskie i rekonstrukcyjne, mające na celu przywrócenie witraża do dawnej świetności, będą wymagały znacznych nakładów finansowych. Mowa tu o kwocie rzędu 30-40 tysięcy euro. To spory wydatek, który jednak blednie w porównaniu z symboliczną i historyczną wartością utraconego dzieła Mario Sironiego.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.