Spis treści
Turcy wygryźli LOT z gry
W poniedziałek branża lotnicza otrzymała wiadomość, która z pewnością odbiła się szerokim echem. Rzeczniczka Smartwings Vladimira Dufkova poinformowała, że czeski przewoźnik, poprzez spółkę Prague City Air, osiągnął porozumienie z turecką linią Pegasus Airlines. To porozumienie rozpoczyna proces sprzedaży Smartwings tureckiej linii Pegasus Airlines, zmieniając tym samym przewidywane scenariusze na rynku.
Transakcja ma zostać sfinalizowana w ciągu najbliższych 12 miesięcy, po uzyskaniu wszystkich wymaganych zgód regulacyjnych oraz spełnieniu pozostałych warunków formalnych. Informacja, pierwotnie opublikowana w serwisie X, potwierdziła wcześniejsze spekulacje o intensywnych rozmowach dotyczących przyszłości Smartwings i związanej z nią marki CzSA, która od dawna czekała na konkretne rozstrzygnięcia.
Ile Turcy zapłacą za czeskie linie?
Choć w oficjalnym komunikacie nie ujawniono dokładnej wartości transakcji, to tureckie media szybko podchwyciły temat, podając orientacyjne kwoty. Według ich doniesień, całość ma opiewać na około 154 miliony euro. Umowa obejmuje cały kapitał zakładowy przewoźnika, w tym aktywa Smartwings Group oraz przejęcie zadłużenia należącego do akcjonariuszy, co jest znaczącym pakietem.
Dla czeskiego lotnictwa jest to krok o ogromnym znaczeniu, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze w ostatnich miesiącach wśród potencjalnych nabywców najczęściej wymieniano polskie PLL LOT. Spekulacje medialne mówiły nawet o zaawansowanych rozmowach i planowanej wspólnej konferencji prasowej obu firm, co tylko podsycało nadzieje na polsko-czeski sojusz.
Kupno linii przez Turków sporym zaskoczeniem?
Decyzja o sprzedaży Smartwings Turkom okazała się sporym zaskoczeniem w branży, zwłaszcza że zainteresowanie czeskimi liniami wykazywały również inne podmioty, takie jak Discover Airlines, SunExpress czy izraelska Isair. Ta ostatnia była już w 2022 roku bardzo bliska przejęcia czeskiego podmiotu, jednak do transakcji ostatecznie nie doszło. To pokazuje, jak zmienna jest dynamika tego rynku.
Czeskie portale zgodnie podkreślają, że decyzja obecnych właścicieli – biznesmenów Jirziego Szimaniego i Romana Vika – oznacza dla rynku radykalny zwrot wobec dotychczasowych informacji. Wielu obserwatorów spodziewało się zupełnie innego scenariusza, stawiając na europejskiego, a konkretnie polskiego partnera, co wpisywałoby się w szerszą regionalną konsolidację.
Smartwings największy czeski przewoźnik
Smartwings, z flotą około 40 samolotów, głównie Boeingów 737, pozostaje największym przewoźnikiem w Czechach. Jego operacje obejmują nie tylko połączenia czarterowe, ale także około 80 tras liniowych oraz loty biznesowe, co świadczy o jego wszechstronności i znaczeniu na rynku. Firma działa aktywnie również na rynkach Polski, Węgier i Słowacji, co czyni ją ważnym graczem w regionie.
W 2024 roku Smartwings obsłużył imponującą liczbę 6,5 mln pasażerów, co potwierdza jego dominującą pozycję. Marka CzSA, choć wciąż funkcjonuje, jest obecnie jedynie nazwą handlową wykorzystywaną przez Smartwings, co podkreśla transformację i konsolidację, jaka dokonała się w czeskim lotnictwie w ostatnich latach.
Co zyskają Czesi dzięki Pegasus Airlines?
Biznesmeni Szimanie i Vik, którzy kontrolują Smartwings od lat i w 2022 roku przejęli narodowego przewoźnika CzSA, ratując go przed upadłością, podjęli strategiczną decyzję. Jak wskazuje ekspert Petr Barton z czeskiej telewizji publicznej, sprzedaż Turkom może otworzyć Czechom drogę do rozwoju połączeń pozaeuropejskich. To kluczowy argument, który mógł przeważyć szalę.
Ewentualna współpraca z PLL LOT, choć pozornie atrakcyjna, wiązałaby się z ograniczonymi korzyściami operacyjnymi dla polskiego przewoźnika, zwłaszcza w kontekście lotnisk w Ostrawie i Brnie. To z kolei podważałoby opłacalność takiej fuzji dla LOT-u, co tłumaczy, dlaczego polski gigant nie okazał się finalnym nabywcą Smartwings, mimo początkowych obietnic.
Kiedy poznamy ostateczne rozstrzygnięcie?
Proces sprzedaży właśnie się rozpoczął, co oznacza, że najbliższe miesiące będą pełne intensywnych działań regulacyjnych i formalnych. Finał transakcji, jeśli przebiegnie zgodnie z zapowiedziami i bez większych komplikacji, poznamy w ciągu najbliższego roku. Będzie to bez wątpienia jeden z momentów, które na długo zapiszą się w historii czeskiej branży lotniczej.
Dla czeskiej branży lotniczej może to być jeden z najważniejszych momentów ostatniej dekady, zmieniający jej pozycję i otwierający nowe możliwości. Tymczasem polski LOT, mimo pierwotnych nadziei, będzie musiał poszukać innych sposobów na umocnienie swojej pozycji w regionie, bo czeski tort powędrował do tureckich rąk.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.