Spis treści
Matka porzuciła dzieci na pewną śmierć
Tragedia, która wstrząsnęła rosyjskim Norylskiem, rysuje obraz niewyobrażalnego zaniedbania i okrucieństwa. 35-letnia kobieta, matka czwórki dzieci, bez cienia wahania opuściła swoje mieszkanie na długie cztery dni, zostawiając bez opieki najmłodszych mieszkańców. Tę makabryczną historię, jak podaje rosyjska agencja TASS, trudno pojąć w kategoriach zdrowego rozsądku i elementarnej odpowiedzialności rodzicielskiej. Nieobecność dorosłego w domu, gdzie znajdowało się pięciomiesięczne niemowlę oraz jego rodzeństwo, okazała się mieć fatalne konsekwencje.
Efektem tej bezdusznej decyzji był dramatyczny finał – śmierć pięciomiesięcznego chłopca z wycieńczenia. Dwoje pozostałych, młodszych dzieci, w wieku zaledwie roku i dwóch lat, natychmiastowo trafiło do szpitala, gdzie walczą o zdrowie i życie. Najstarsza córka, piętnastolatka, znalazła schronienie w ośrodku opiekuńczym. Rosyjskie służby prowadzą intensywne śledztwo, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego zatrważającego zdarzenia.
"W rezultacie pięciomiesięczny chłopiec zmarł z głodu, a dwoje innych dzieci trafiło do szpitala" - podaje Główny Zarząd Śledczy Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej dla regionu i Chakasji.
Niewyobrażalna beztroska matki
Szczegóły śledztwa rysują obraz, który mrozi krew w żyłach i prowokuje pytania o to, co działo się w głowie 35-latki. Kobieta mieszkała w Norylsku przy ulicy Begiczewa, dzieląc dom z trzema córkami – piętnastoletnią, dwuletnią i roczną – oraz pięciomiesięcznym synem. Pomiędzy 14 a 17 grudnia 2025 roku, oskarżona opuściła lokum, by spędzić czas u znajomego, kompletnie ignorując potrzeby swoich bezbronnych pociech. To nie był chwilowy brak uwagi, lecz świadome porzucenie na cztery długie doby.
Co gorsza, śledczy ujawnili zatrważający fakt: w mieszkaniu nie było ani grama jedzenia, które mogłoby zaspokoić choćby minimalne potrzeby głodujących dzieci. Ta informacja potęguje tragizm sytuacji i dowodzi premedytacji w zaniedbaniu. Skutkiem tego koszmarnego scenariusza było ostateczne wycieńczenie pięciomiesięcznego chłopca, który zmarł 17 grudnia. Całe zdarzenie jawi się jako apogeum rodzicielskiej nieodpowiedzialności, która doprowadziła do niewyobrażalnej tragedii.
"Między 14 a 17 grudnia 2025 roku oskarżona opuściła mieszkanie, aby zamieszkać u znajomego, pozostawiając czwórkę dzieci bez odpowiedniego nadzoru i pożywienia. Z powodu długotrwałego głodu pięciomiesięczny chłopiec zmarł z wycieńczenia 17 grudnia" – głosi oficjalny komunikat.
Jaki los czeka matkę w Rosji?
Wobec matki toczy się obecnie postępowanie karne, a zarzuty są niezwykle poważne. Rosyjskie organy ścigania zakwalifikowały jej czyn, wskazując na brutalność i bestialstwo, którego dopuściła się kobieta, świadomie narażając własne dzieci na śmierć i cierpienie. To sformułowanie, zaczerpnięte z oficjalnych komunikatów, podkreśla wagę przestępstwa. W świetle rosyjskiego prawa, takie czyny są traktowane z najwyższą surowością, niosąc za sobą widmo wieloletniego więzienia.
Tragedia ta budzi skojarzenia z innymi przypadkami skrajnych zaniedbań, gdzie rodzicielska nieodpowiedzialność prowadziła do niewyobrażalnych konsekwencji. Społeczeństwo oczekuje sprawiedliwego i szybkiego osądzenia matki, której zachowanie jest niezrozumiałe i moralnie naganne. Sprawa z Norylska bez wątpienia wywoła szeroką debatę na temat roli służb społecznych i konieczności skuteczniejszego monitorowania rodzin z problemami, aby nigdy więcej nie doszło do podobnego horroru.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.