Śmiertelna kłótnia o Donalda Trumpa. Co naprawdę wydarzyło się w Teksasie?

2026-02-11 11:55

W styczniu w Teksasie doszło do wstrząsającej tragedii. 23-letnia Lucy Harrison zginęła z rąk własnego ojca, Krisa Harrisona, po zaciętej kłótni dotyczącej polityki i poglądów na temat Donalda Trumpa. Sprawa nabrała dodatkowego dramatyzmu, gdy ujawniono szczegóły rozmowy, która poprzedziła strzelaninę. Amerykańskie media, w tym "Sky News", szczegółowo opisują okoliczności śmierci młodej kobiety, budząc pytania o sprawiedliwość i przebieg zdarzeń w rodzinnym domu.

Puste, ciemne pomieszczenie o gładkich, grafitowo-niebieskich ścianach i chropowatej, ciemnej podłodze rozjaśniają dwa źródła światła. Z lewej strony uchylone drewniane drzwi wpuszczają do wnętrza silny strumień ciepłego, żółtego światła, tworzący długą smugę na podłodze. Po prawej stronie, w oddali, znajduje się okno z metalową ramą, pokryte kroplami wody, za którym widoczne jest rozmyte, bladopomarańczowe światło zachodzącego słońca oraz ciemny zarys drzew. Pod oknem umieszczony jest grzejnik.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Puste, ciemne pomieszczenie o gładkich, grafitowo-niebieskich ścianach i chropowatej, ciemnej podłodze rozjaśniają dwa źródła światła. Z lewej strony uchylone drewniane drzwi wpuszczają do wnętrza silny strumień ciepłego, żółtego światła, tworzący długą smugę na podłodze. Po prawej stronie, w oddali, znajduje się okno z metalową ramą, pokryte kroplami wody, za którym widoczne jest rozmyte, bladopomarańczowe światło zachodzącego słońca oraz ciemny zarys drzew. Pod oknem umieszczony jest grzejnik.

Kłótnia o Donalda Trumpa

23-letnia Lucy Harrison zginęła w styczniu w Teksasie. Kobieta została zastrzelona w domu swojego ojca, Krisa Harrisona, którego odwiedzała wraz z chłopakiem Samem Littlerem. Śmiertelna tragedia rozegrała się po burzliwej dyskusji dotyczącej polityki, a konkretnie postaci byłego prezydenta USA, Donalda Trumpa. Szczegóły tego wydarzenia wywołały falę oburzenia i niedowierzania w całym kraju.

Chłopak Lucy, Sam Littler, zeznał, że jego partnerka często bywała zdenerwowana na ojca, gdy ten poruszał temat posiadania broni. To świadectwo rzuca nowe światło na napięte relacje rodzinne i potencjalne przyczyny narastającego konfliktu. Młoda kobieta odwiedzała dom rodzinny w Teksasie, a planowany powrót do domu miał nastąpić 10 stycznia, naznaczony tragicznymi wydarzeniami.

Prowokacyjne pytanie córki

Rankiem 10 stycznia, tuż przed planowanym wyjazdem pary na lotnisko, Lucy i jej ojciec, Kris Harrison, ponownie weszli w ostrą wymianę zdań na temat Donalda Trumpa. W pewnym momencie kłótnia eskalowała, a 23-latka zadała ojcu bardzo osobiste i prowokacyjne pytanie. Zapytała go, jakby się czuł, gdyby ona padła ofiarą napaści seksualnej.

Odpowiedź Krisa Harrisona była szokująca i pogłębiła narastający konflikt. Mężczyzna miał stwierdzić, że nie przejąłby się tym zbytnio, ponieważ "ma jeszcze dwie inne córki". Ta bezduszna deklaracja doprowadziła do skrajnego zdenerwowania Lucy, która natychmiast po usłyszeniu tych słów pobiegła na piętro domu, chcąc zakończyć kłótnię.

"Miał odpowiedzieć, że zbytnio by się tym nie przejął, bo... ma jeszcze dwie inne córki."

Śmiertelny strzał w sypialni

Około pół godziny przed planowanym odjazdem taksówką na lotnisko, Kris Harrison wziął córkę za rękę i zaprowadził ją do swojej sypialni. Sam Littler, chłopak Lucy, przebywający w tym czasie w domu, relacjonował później szczegóły tych tragicznych chwil. Zaledwie kilkanaście sekund po wejściu ojca i córki do pokoju, Littler usłyszał głośny huk, który okazał się śmiertelnym strzałem.

Po usłyszeniu huku Kris Harrison zaczął krzyczeć i wołać swoją żonę. Sam Littler natychmiast wbiegł do sypialni, gdzie zastał przerażający widok. Lucy Harrison leżała na podłodze przy wejściu do łazienki. "Pamiętam, jak wbiegłem do pokoju, a Lucy leżała na podłodze przy wejściu do łazienki. Kris krzyczał" – zeznał później śledczym Littler, opisując dramatyczne momenty tragedii.

Zeznania ojca i śledztwo

Podczas śledztwa Kris Harrison zeznawał, że wziął pistolet do ręki, aby pokazać go córce. Mężczyzna stanowczo zarzekał się, że nie nacisnął spustu, twierdząc, że broń "sama wystrzeliła". Jednak śledczy, którzy przybyli na miejsce tragedii, wyczuli od niego silną woń alkoholu, co skomplikowało jego wiarygodność. Ustalono również, że kilka lat wcześniej Kris Harrison przebywał na odwyku.

Sprawą zajęła się wielka ława przysięgłych w USA. Pomimo zebranych dowodów i zeznań, ława uznała, że nie ma wystarczających dowodów, aby postawić komukolwiek zarzuty w związku ze śmiercią Lucy Harrison. Decyzja ta wywołała szerokie dyskusje na temat rzetelności śledztwa i poszukiwania sprawiedliwości.

Czy sprawiedliwości stanie się zadość?

Choć wielka ława przysięgłych nie postawiła nikomu zarzutów, śledztwo w sprawie śmierci 23-letniej Lucy Harrison nie zostało całkowicie zamknięte. Amerykańskie media informują, że sprawa ma znaleźć swoje ostateczne rozstrzygnięcie w najbliższym czasie. Lokalne władze kontynuują analizę zebranych materiałów, dążąc do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej tragicznej śmierci.

Społeczność lokalna i rodzina Lucy Harrison oczekują na pełne wyjaśnienie przyczyn i przebiegu zdarzeń, które doprowadziły do śmierci młodej kobiety. Tragedia, która wstrząsnęła Teksasem, pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych kłótni o politykę i kontrowersyjnych wypowiedzi ojca. Ostateczne zakończenie śledztwa ma przynieść jasność w tej skomplikowanej sprawie.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.