Spis treści
Doniesienia Defence One zaskakują
W ostatnich dniach media obiegły intrygujące pogłoski dotyczące rzekomych, nieujawnionych fragmentów Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA. Amerykański portal Defence One twierdzi, że dotarł do „tajnego dokumentu”, który rzuca nowe światło na globalne ambicje Donalda Trumpa, zwłaszcza w kontekście relacji z Europą.
Choć Biały Dom szybko zdementował te doniesienia jako „fake newsy”, upierając się przy całkowitej transparentności ogłoszonej strategii, Defence One podtrzymuje swoją tezę. Artykuł sugeruje, że prezydent Trump ma konkretne, ukryte plany dotyczące restrukturyzacji europejskiego ładu politycznego, co budzi zrozumiałe zaniepokojenie na Starym Kontynencie i wywołuje dyskusję o przyszłości sojuszniczych relacji.
Jaka przyszłość Unii Europejskiej?
Oficjalnie ogłoszona Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA kładzie nacisk na amerykańskie interesy, promuje „stabilność strategiczną” w relacjach z Rosją, a także otwarcie krytykuje obecną formę Unii Europejskiej. W dokumencie pojawiają się sformułowania o „unicestwieniu cywilizacyjnym” UE, rzekomo spowodowanym błędną polityką migracyjną i cenzurą, co już samo w sobie budzi kontrowersje.
To jednak rzekome „tajne zapisy” miałyby ujawniać bardziej radykalne zamiary. Według Defence One, Donald Trump widzi Europę jako podmiot, który powinien stać się bardziej niezależny od USA, lecz jednocześnie pragnie zmienić jej wewnętrzną strukturę i wpływy, co rodzi pytania o suwerenność państw członkowskich i przyszłość wspólnoty.
Polska w planach Trumpa. Czy opuścimy Unię?
Najbardziej zaskakujące są fragmenty dotyczące bezpośrednich planów wobec konkretnych krajów europejskich. Defence One donosi, że Donald Trump, w ramach swojej wizji „uczynienia Europy znów wielką” – co brzmi łudząco podobnie do jego słynnego hasła wyborczego – pokłada szczególne nadzieje w Polsce, Austrii, Węgrzech i Włoszech.
Te cztery państwa zostały rzekomo wymienione jako cele do „wzmocnienia współpracy” z USA, której celem miałoby być „odciągnięcie ich od Unii Europejskiej”. Idea stworzenia nowej grupy państw, które byłyby proamerykańskie, ale jednocześnie dążyły do suwerenności i „tradycyjnego europejskiego stylu życia”, to prawdziwa bomba polityczna, mogąca zburzyć dotychczasowy porządek.
"Austria, Węgry, Włochy i Polska zostały wymienione jako kraje, z którymi Stany Zjednoczone powinny „wzmocnić współpracę… w celu odciągnięcia ich od [Unii Europejskiej]”" - pisze Defence One „Powinniśmy wspierać partie, ruchy oraz intelektualistów i przedstawicieli świata kultury, którzy dążą do suwerenności i zachowania/przywrócenia tradycyjnego europejskiego stylu życia… pozostając jednocześnie proamerykańskimi” – głosi dokument według tego źródła.
„Core 5” bez Europy. Czy to nowa dominacja?
Kolejnym elementem „tajnej strategii” miało być utworzenie grupy „Core 5”, czyli C5, w skład której wchodziłyby Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja, Indie i Japonia. Co znamienne, w tej ekskluzywnej formacji, mającej być odpowiednikiem G7, nie ma miejsca dla Europy, co sugeruje przesunięcie geopolitycznego ciężaru i redefinicję globalnych partnerstw.
Idea Trumpa, by USA było partnerem tych państw, a nie hegemonem, ma swoje korzenie w krytyce poprzednich polityk zagranicznych. Rzekomy fragment dokumentu wskazuje, że „hegemonia to niewłaściwe pragnienie i nie była osiągalna”, co jest istotną zmianą w amerykańskiej doktrynie bezpieczeństwa narodowego.
"Hegemonia to niewłaściwe pragnienie i nie była osiągalna. Po zakończeniu zimnej wojny elity amerykańskiej polityki zagranicznej przekonały się, że stała dominacja Ameryki nad całym światem leży w najlepszym interesie naszego kraju. Jednak sprawy innych krajów są naszym zmartwieniem tylko wtedy, gdy ich działania bezpośrednio zagrażają naszym interesom. Administracja Trumpa odziedziczyła świat, w którym wojna zburzyła pokój i stabilność wielu krajów na wielu kontynentach. Mamy naturalny interes w złagodzeniu tego kryzysu” – cytuje Defence One.
Biały Dom dementuje doniesienia
Mimo sensacyjnych doniesień Defence One, Biały Dom kategorycznie odrzuca istnienie jakiejkolwiek alternatywnej czy „tajnej” wersji Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. Przedstawicielka prasowa administracji podkreśliła pełną transparentność działań prezydenta Trumpa i jego podpis pod jednym, oficjalnym dokumentem.
W swoim oświadczeniu, Biały Dom ostro skrytykował źródła „tajnych wersji”, sugerując, że osoby stojące za tymi rewelacjami „nie mają pojęcia, o czym mówią”. To mocne dementi pozostawia czytelników z pytaniem, czy Defence One rzeczywiście dotarło do poufnych informacji, czy też jest to tylko element większej gry politycznej.
„Nie istnieje żadna alternatywna, prywatna ani tajna wersja. Prezydent Trump jest transparentny i złożył swój podpis pod jednym z dokumentów NSS, który jasno nakazuje rządowi USA realizację jego zdefiniowanych zasad i priorytetów Wszelkie inne tak zwane «wersje» są ujawniane przez osoby z dala od prezydenta, które, tak jak ten «reporter», nie mają pojęcia, o czym mówią” – powiedziała przedstawicielka prasowa Białego Domu dla Defence One.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.