Atak podczas Chanuki w Sydney
W niedzielę, 14 grudnia, w Sydney doszło do ataku terrorystycznego, który wstrząsnął Australią i światem. Dwóch napastników, 42-letni Sajid Akram oraz jego syn Naveed Akram, otworzyło ogień do uczestników obchodów żydowskiego święta Chanuka na plaży Bondi. Zdarzenie miało miejsce, gdy zgromadzeni zapalali świece, co podkreśla jego brutalny i symboliczny wymiar. W wyniku ataku zginęło 15 osób, a 42 zostały ranne, co czyni go jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w historii kraju.
Policja zareagowała natychmiast, zastrzelając starszego z napastników, Sajida Akrama. Młodszy, Naveed Akram, został ranny i obecnie przebywa w szpitalu pod nadzorem funkcjonariuszy. Śledztwo w sprawie motywów ataku zostało wszczęte, a stacja ABC News, powołując się na anonimowego urzędnika, podała, że bada się możliwe powiązania Naveeda Akrama z Państwem Islamskim. Jedną z hipotez jest zemsta za działania Izraela w Strefie Gazy, co wywołało międzynarodowe potępienie, w tym ze strony władz Autonomii Palestyńskiej oraz polskich władz.
Ofiary z krajów europejskich
Początkowo nie było pełnych informacji na temat tożsamości wszystkich ofiar ataku w Sydney. Stopniowo jednak napływają doniesienia, które ujawniają, że wśród zabitych są obywatele krajów europejskich. Potwierdzono obecność ofiar z Węgier, Francji oraz Wielkiej Brytanii, co świadczy o międzynarodowym charakterze tragedii. Dotychczas nie pojawiły się żadne doniesienia wskazujące na to, by wśród zabitych lub rannych znajdowali się obywatele Polski, co jest istotną informacją dla polskiej opinii publicznej.
Prezydent Francji, Emmanuel Macron, osobiście potwierdził, że jednym z zabitych jest 27-letni obywatel Francji. Również Wielka Brytania straciła swojego obywatela – urodzonego w Londynie rabina Eli Schlangera, który był jedną z ofiar śmiertelnych. Te doniesienia podkreślają globalne konsekwencje lokalnego aktu terroru i zmuszają do refleksji nad jego szerokim zasięgiem oddziaływania na międzynarodową społeczność.
"Wśród ofiar haniebnego ataku na plaży Bondi było dwoje Węgrów. Przemoc wobec wspólnot religijnych jest niedopuszczalna, a na Węgrzech obowiązuje zerowa tolerancja dla antysemityzmu. Składamy kondolencje i solidaryzujemy się z rodzinami ofiar" - napisał węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto.
Tragiczny los węgierskich ofiar
Minister spraw zagranicznych Węgier, Peter Szijjarto, w swoich mediach społecznościowych wyraził głębokie kondolencje, informując o tragicznej śmierci dwojga obywateli Węgier w ataku na plaży Bondi. Ofiary to 82-letnia Marika Pogany oraz 78-letni Tibor Weitzen. Słowa ministra podkreśliły stanowisko Węgier wobec antysemityzmu i przemocy religijnej, wskazując na brak tolerancji dla takich aktów.
Szczególnie poruszający jest fakt, że Marika Pogany była ocalałą z Holocaustu, co dodaje dodatkowego tragicznego wymiaru tej zbrodni. Medialne doniesienia wskazują, że nie była ona jedyną osobą ocalałą z Zagłady, która zginęła w Sydney, co budzi głęboki smutek i zmusza do refleksji nad ciągle obecnymi zagrożeniami. Ta informacja rzuca nowe światło na historię ofiar i pogłębia dramat wydarzeń na plaży Bondi.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.