Trump krytykuje ONZ. Czy buduje własną Radę Pokoju?

Donald Trump, były prezydent USA, rozważa utworzenie alternatywnej struktury wobec Organizacji Narodów Zjednoczonych, nazwanej Radą Pokoju. Inicjatywa ta jest reakcją na jego wieloletnią krytykę ONZ, którą uważa za nieskuteczną i szkodliwą. Nowa organizacja miałaby zajmować się globalnymi punktami zapalnymi.

Na drewnianym, błyszczącym stole leży sześć drewnianych, brązowych klocków przypominających elementy puzzli 3D. Każdy element ma kształt sześcianu z charakterystycznymi wycięciami i wypustkami na każdej ze ścianek, typowymi dla puzzli. Powierzchnia klocków jest porowata i ma nieregularną, falistą teksturę, dodającą im organicznego wyglądu. Cztery klocki w tle są rozmyte, podczas gdy dwa klocki na pierwszym planie, w centrum i po prawej stronie, są ostre i szczegółowe.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na drewnianym, błyszczącym stole leży sześć drewnianych, brązowych klocków przypominających elementy puzzli 3D. Każdy element ma kształt sześcianu z charakterystycznymi wycięciami i wypustkami na każdej ze ścianek, typowymi dla puzzli. Powierzchnia klocków jest porowata i ma nieregularną, falistą teksturę, dodającą im organicznego wyglądu. Cztery klocki w tle są rozmyte, podczas gdy dwa klocki na pierwszym planie, w centrum i po prawej stronie, są ostre i szczegółowe.

Krytyka Organizacji Narodów Zjednoczonych

Donald Trump konsekwentnie wyrażał swoje niezadowolenie z działalności Organizacji Narodów Zjednoczonych, kwestionując jej skuteczność i cel istnienia. Podczas 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w ubiegłym roku, były prezydent USA otwarcie mówił o ogromnym potencjale tej instytucji, który jego zdaniem pozostaje niewykorzystany. Podkreślał, że ONZ często ogranicza się do wypowiadania mocnych słów, bez faktycznego ich dotrzymywania, co prowadzi do nieskuteczności w rozwiązywaniu globalnych problemów. Jego zdaniem, organizacja ta nie tylko nie rozwiązuje istniejących problemów, ale często stwarza nowe wyzwania na arenie międzynarodowej.

Trump wskazał na kryzys niekontrolowanej migracji jako przykład problemu politycznego, który, zamiast być rozwiązany, jest pogłębiany przez działania ONZ. Ocenił, że takie podejście prowadzi do rujnowania państw i ich destabilizacji. Ponadto, w swojej wypowiedzi skrytykował europejską politykę klimatyczną, określając ją mianem „szwindlu”. Były prezydent USA zarzucił, że opieranie prawa i polityki na „śladzie węglowym” jest działaniem „głupich ludzi”, które kosztuje kraje fortunę i zaprzepaszcza ich szanse na sukces gospodarczy. Ta ostra retoryka stanowiła fundament dla spekulacji dotyczących poszukiwania alternatywnych rozwiązań dla globalnego zarządzania.

"Jaki jest w ogóle cel istnienia ONZ? ONZ ma taki ogromny potencjał, zawsze to mówiłem. Ma ogromny potencjał, ale nawet nie zbliża się do tego, żeby z niego korzystać. W większości przypadków wszystko, co ONZ robi, to bardzo mocne słowa, których nigdy się nie trzyma" - mówił Donald Trump.

Czym jest Rada Pokoju Donalda Trumpa?

W obliczu narastającej krytyki wobec ONZ, zaczęły pojawiać się spekulacje dotyczące utworzenia nowej inicjatywy – Rady Pokoju, której formowanie przypisuje się prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi. Początkowo doniesienia wskazywały, że Rada miała zająć się wyłącznie kwestiami Strefy Gazy. Jednakże, jak podał "Financial Times", amerykańscy urzędnicy dążą do rozszerzenia jej kompetencji, aby objąć również inne globalne konflikty. Ostatecznie Rada Pokoju miałaby zarządzać sprawami takimi jak wojna na Ukrainie czy sytuacja w Wenezueli, co znacząco poszerzyłoby jej zakres działania.

Według doniesień agencji "Bloomberg", która dotarła do projektu statutu Rady Pokoju, Donald Trump miałby pełnić funkcję jej przewodniczącego. To on decydowałby o składzie członkowskim tej nowej organizacji, co dawałoby mu znaczący wpływ na jej funkcjonowanie. Pomimo że decyzje miałyby być podejmowane w drodze głosowania, z zasadą jeden kraj – jeden głos, ostateczna akceptacja lub odrzucenie należałaby do prezydenta USA. Taki mechanizm decyzyjny koncentruje władzę w rękach przewodniczącego, co odróżnia Radę od tradycyjnych struktur międzynarodowych.

Opłaty członkowskie w Radzie Pokoju?

Kwestia finansowania i warunków członkostwa w Radzie Pokoju również wzbudziła szerokie dyskusje i kontrowersje. Według początkowych doniesień "Bloomberga", pojawiła się informacja, że każdy kraj będący członkiem Rady miałby przynależeć do niej przez maksymalnie trzy lata. Wyjątkiem od tej reguły miały być państwa, które wpłaciłyby na rzecz Rady Pokoju miliard dolarów, co miało zapewnić im stałe członkostwo. Te spekulacje sugerowały, że przynależność do nowej organizacji mogłaby wiązać się ze znacznymi kosztami finansowymi.

„Nie ma minimalnej opłaty członkowskiej, by dołączyć do Rady Pokoju. To po prostu daje możliwość stałego członkostwa krajom partnerskim, które wykazują się głębokim zaangażowaniem na rzecz pokoju, bezpieczeństwa i dobrobytu” - napisano w odpowiedzi na te doniesienia na powiązanych z Białym Domem koncie Rapid Response 47 w serwisie X.

W odpowiedzi na te doniesienia, konto Rapid Response 47, powiązane z Białym Domem, przedstawiło oficjalne dementi. W komunikacie opublikowanym w serwisie X jasno wskazano, że nie ma ustalonej minimalnej opłaty członkowskiej za dołączenie do Rady Pokoju. Podkreślono, że stałe członkostwo będzie dostępne dla krajów partnerskich, które wykazują głębokie zaangażowanie na rzecz pokoju, bezpieczeństwa i dobrobytu. Tym samym, zaprzeczono spekulacjom o miliardowych wpłatach jako warunku stałego członkostwa, kładąc nacisk na inne kryteria.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.