Wojna USA z Iranem. Czy czwartkowe rozmowy ostudzą zapędy?

2026-02-22 20:21

W obliczu narastających spekulacji o możliwym ataku Stanów Zjednoczonych na Iran, niespodziewane oświadczenie szefa dyplomacji Omanu, Badra bin Hamada Al Busaidiego, rzuca nowe światło na sytuację. Potwierdził on, że w czwartek w Genewie odbędą się kluczowe rozmowy między przedstawicielami obu krajów. Spotkanie ma na celu przełamanie długotrwałego impasu wokół irańskiego programu nuklearnego, choć diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. Teheran sygnalizuje gotowość do ustępstw, ale najważniejsze różnice wciąż pozostają nierozwiązane.

Długi, prostokątny stół konferencyjny z ciemnego drewna dominuje w kadrze, rozciągając się od dołu obrazu ku górze. Po obu stronach stołu rozmieszczone są jasne krzesła z beżowymi obiciami, a na stole leżą czarne podkładki z białymi kartkami papieru i długopisami. W centralnej części stołu znajduje się prostokątny otwór, prawdopodobnie panel do podłączeń. W tle widać szarą ścianę oraz jasne, rozmyte okna po lewej stronie i ciemne drzwi po prawej.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, prostokątny stół konferencyjny z ciemnego drewna dominuje w kadrze, rozciągając się od dołu obrazu ku górze. Po obu stronach stołu rozmieszczone są jasne krzesła z beżowymi obiciami, a na stole leżą czarne podkładki z białymi kartkami papieru i długopisami. W centralnej części stołu znajduje się prostokątny otwór, prawdopodobnie panel do podłączeń. W tle widać szarą ścianę oraz jasne, rozmyte okna po lewej stronie i ciemne drzwi po prawej.

Rozmowy USA-Iran. Czy konflikt zażegnany?

Bliski Wschód od tygodni żyje w cieniu narastających napięć, a plotki o nadciągającym amerykańskim uderzeniu na Iran nie cichną. Szczególnie niepokojące były doniesienia o możliwym ataku tuż przed weekendem, co podgrzewało atmosferę i zmuszało świat do wstrzymania oddechu. Informacje o tymczasowym przenoszeniu personelu Pentagonu z regionu Bliskiego Wschodu do Europy i USA jedynie potęgowały poczucie zbliżającego się przesilenia. Nawet stacja CBS podała, że czołowi wojskowi mieli być gotowi do uderzeń na Iran już w sobotę, co brzmiało jak ostateczne odliczanie.

Jednakże, jak to często bywa w dyplomacji, nagle pojawia się promyk nadziei, a co najmniej sygnał o odroczeniu najczarniejszego scenariusza. Minister spraw zagranicznych Omanu, Badr bin Hamad Al Busaidi, potwierdził, że w czwartek w Genewie odbędą się rozmowy między przedstawicielami Stanów Zjednoczonych i Iranu. To informacja, którą wcześniej zapowiadał szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi, co pokazuje, że Oman, odgrywający rolę kluczowego pośrednika, skutecznie toruje drogę do dialogu, nawet w tak krytycznym momencie.

"Irański minister spraw zagranicznych powiedział Kushnerowi i Witkoffowi wiele pozytywnych rzeczy, ale diabeł tkwi w szczegółach. Piłka jest po stronie Iranu, więc zobaczymy" - powiedział anonimowy przedstawiciel Waszyngtonu w rozmowie z portalem Axios.

Dyplomatyczne otwarcie w Genewie

Potwierdzenie czwartkowych negocjacji w Genewie ze strony ministra Al Busaidiego, opublikowane w serwisie X, daje klarowny sygnał. Mimo wszystkich napięć i ostrej retoryki, kanały dyplomatyczne pozostają otwarte, a strony wykazują „pozytywną gotowość” do podjęcia kolejnych kroków w kierunku sfinalizowania umowy. To może być przełom, na który czeka świat, ale historia uczy, że od deklaracji do faktycznego porozumienia droga bywa długa i wyboista. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi w rozmowie z CBS News optymistycznie ocenił szanse na dyplomatyczne rozwiązanie sporu nuklearnego.

Program nuklearny Iranu od lat stanowi punkt zapalny w relacjach międzynarodowych, budząc obawy Stanów Zjednoczonych i Izraela, które konsekwentnie utrzymują, że Teheran dąży do budowy broni jądrowej. Iran z kolei stanowczo podkreśla cywilny charakter swoich działań, odpierając wszelkie zarzuty o militarne ambicje. Agencja Reuters donosi, że Iran zasygnalizował gotowość do ustępstw, ale oczekuje zniesienia sankcji gospodarczych oraz uznania prawa do wzbogacania uranu. Zakres i kolejność znoszenia restrykcji stanowią niezmiennie jeden z głównych punktów spornych, uniemożliwiających pełne porozumienie.

„Z przyjemnością potwierdzam, że negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem są zaplanowane na czwartek w Genewie, z pozytywną gotowością do podjęcia kolejnego kroku w kierunku sfinalizowania umowy” – napisał Al Busaidi w serwisie X.

Co dalej z irańskimi propozycjami?

Pomimo dwóch rund negocjacji, wysokiej rangi urzędnik irański przyznał, że stanowiska obu stron nadal znacząco się różnią, co nie jest zaskoczeniem w tak skomplikowanej grze dyplomatycznej. Jednakże pojawiające się sygnały o nowych propozycjach ze strony Teheranu mogą świadczyć o realnej woli zapobiegania eskalacji i utrzymania otwartych kanałów komunikacji. Ta elastyczność jest kluczowa w obliczu presji, jaką wywierają wypowiedzi amerykańskiego prezydenta.

Donald Trump, znany ze swojej nieprzewidywalności, wcześniej rozważał ograniczony atak na Iran, co „Wall Street Journal” interpretował jako próbę wymuszenia na Teheranie przyjęcia amerykańskich warunków porozumienia. Decyzja miała zapaść „w najbliższych dniach”, co potęgowało globalny niepokój. Prezydent Iranu, Masud Pezeszkian, wyraził ostrożny optymizm, wspominając o „zachęcających sygnałach” z rozmów, lecz jednocześnie zapewnił, że Iran jest przygotowany na każdy scenariusz, co jest jasnym ostrzeżeniem przed zbytnim luzem w negocjacjach. Czwartkowe spotkanie w Genewie rozstrzygnie, czy ustępstwa są możliwe, czy też widmo konfliktu wciąż będzie realną alternatywą.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.