Zazdrosny mąż rzucał pizzą. Co jeszcze zrobili pasażerowie na pokładzie samolotu?

2026-01-27 12:17

Incydent na pokładzie samolotu linii Southwest Airlines wywołał prawdziwą burzę emocji i stał się hitem sieci. Zazdrosny mąż, widząc swoją żonę rozmawiającą z innym pasażerem, wpadł w szał, co skończyło się obrzucaniem jedzeniem i interwencją obsługi. Nagranie z tej kuriozalnej awantury szybko obiegło internet, a w tle pojawiają się pytania o granice zachowania w podróży.

Rozłożony, szary stolik lotniczy, widziany z perspektywy pasażera, zajmuje dół kadru. Na jego powierzchni, lekko na lewo od centralnej osi, widoczna jest brązowa plama o nieregularnym kształcie, sprawiająca wrażenie zaschniętego rozlanego płynu. W górnej części obrazu znajduje się oparcie siedzenia przedniego, w kolorze szarym z niebieskim, materiałowym wykończeniem kieszeni. Po prawej stronie stolika widać okrągłe wgłębienie na kubek.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Rozłożony, szary stolik lotniczy, widziany z perspektywy pasażera, zajmuje dół kadru. Na jego powierzchni, lekko na lewo od centralnej osi, widoczna jest brązowa plama o nieregularnym kształcie, sprawiająca wrażenie zaschniętego rozlanego płynu. W górnej części obrazu znajduje się oparcie siedzenia przedniego, w kolorze szarym z niebieskim, materiałowym wykończeniem kieszeni. Po prawej stronie stolika widać okrągłe wgłębienie na kubek.

Skąd ten chaos w przestworzach?

Trudno uwierzyć, że jeszcze kilka lat temu podróże samolotem kojarzyły się z pewną elegancją i spokojem. Dziś, jak na zawołanie, co rusz dowiadujemy się o kolejnych, coraz bardziej absurdalnych incydentach, które zmieniają podniebną podróż w arenę ludzkich frustracji. Tym razem na nagraniu, które podbiło TikToka, uwieczniono prawdziwą awanturę w samolocie linii Southwest Airlines, gdzie miłosna zazdrość przybrała bardzo dosłowny wymiar. To wydarzenie z początku stycznia szybko obiegło sieć, stając się symbolem eskalacji emocji w zamkniętej przestrzeni.

Całe zamieszanie rozpoczęło się, kiedy to jeden z pasażerów, ponoć mężczyzna o „muskularnej sylwetce” i w czapce z daszkiem, dostrzegł, że jego żona wdaje się w rozmowę z innym mężczyzną. Jak donosi "New York Post", to właśnie ta niewinna konwersacja stała się detonatorem. W reakcji na domniemany flirt zazdrosny mąż wpadł w furię, rzucając wyzwanie wszelkim zasadom savoir-vivre’u panującym na pokładzie samolotu. Jego zachowanie wywołało konsternację, a później salwy śmiechu wśród innych pasażerów.

"Nie ma wymówek. Musi pan opuścić samolot" - mówi kobieta.

Pizzowy atak na pokładzie. Co dalej?

Stewardesa, próbując opanować sytuację, stanowczo zażądała opuszczenia pokładu. Jednak, jak to często bywa w tego typu „widowiskach”, awanturnik nie zamierzał tak łatwo ustąpić. Zamiast pokornie przyjąć konsekwencje, postanowił zafundować współpasażerom iście monologową lekcję męskiego honoru. Jego retoryczne pytanie, dotyczące reakcji na żonę rozmawiającą z innym facetem, spotkało się z jednoznaczną ripostą ze strony reszty pasażerów, którzy głośno domagali się jego usunięcia.

Ale prawdziwy spektakl miał dopiero nadejść. Zazdrosny mąż sięgnął po torbę z jedzeniem, a w niej po pudełko z pizzą, i zaczął grozić, że obrzuca nią osobę, która nagrywała całe zajście. Nagrywający, najwyraźniej z poczuciem humoru lub po prostu pragnący eskalacji, nie odłożył telefonu, a wręcz dolał oliwy do ognia, prowokując napastnika żartobliwym pytaniem. I tak oto, w przestworzach, rozegrała się bitwa na pizzę.

„Jeśli wasza żona rozmawia z innym facetem, to co – będziecie siedzieć cicho jak małe p***?”.

„Wszyscy chcą, żebyś wysiadł” - woła ktoś z tyłu.

Jak zakończyła się awantura w samolocie?

Chwilę później, zgodnie z oczekiwaniami, zazdrosnik cisnął plastikową torbą z jedzeniem w stronę operatora kamery. To był z pewnością punkt kulminacyjny tej podniebnej farsy. Ostatecznie, obsługa lotu podjęła zdecydowane kroki i mężczyzna został wyprowadzony z samolotu. Towarzyszyły temu gromkie oklaski ze strony ulgowych pasażerów, którzy z pewnością odetchnęli z ulgą, że zakończył się ten niezwykły pokaz zazdrości i złego wychowania.

Całą sytuację podsumował autor nagrania, w dowcipny sposób pytając: „Czy ktoś chce frytki?”. To pytanie idealnie oddało absurdalność całego zajścia, a także pokazało, że nawet w obliczu tak kuriozalnych wydarzeń, niektórzy potrafią zachować dystans i poczucie humoru. Incydent ten wpisuje się w serię coraz częstszych przypadków zakłócania spokoju na pokładach samolotów, zmuszając do refleksji nad standardami zachowania w publicznych miejscach.

Ekscesy na pokładzie. Czy to norma?

Niestety, „pizzowy mściciel” to nie jedyny przypadek, który w ostatnich dniach zbulwersował opinię publiczną. Media przypominają o innych, równie szokujących incydentach, które miały miejsce w przestworzach. Jeden z nich dotyczył dwóch „modelek dla dorosłych”, które zostały usunięte z samolotu po tym, jak postanowiły zamienić kabinę pierwszej klasy w prywatną salę gimnastyczną, wykonując szpagaty, stając na głowie, a nawet twerkując.

Incydent z udziałem "modelek" zakończył się ich zatrzymaniem na lotnisku w Miami, co pokazuje, że linie lotnicze coraz częściej stosują zasadę zero tolerancji wobec osób, które w rażący sposób naruszają spokój i bezpieczeństwo współpasażerów. Te wydarzenia to sygnał, że podróże lotnicze stają się areną dla osób szukających uwagi lub po prostu ignorujących elementarne zasady współżycia społecznego, a obsługa musi increasingly radzić sobie z eskalacją nieprzewidzianych zachowań.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.