Zbiorowy gwałt na plaży w Hove. Jak oprawca tłumaczy nagrywanie swoich czynów?

Na plaży w brytyjskim Hove doszło do zbiorowego gwałtu. Dwóch Egipcjan i Irańczyk stanęło przed sądem pod zarzutem wykorzystania nieprzytomnej kobiety. Materiałem dowodowym są filmy nagrane telefonem przez jednego z oskarżonych, który twierdzi, że gromadził w ten sposób dowody dla policji. Sprawa ta budzi wiele kontrowersji w Wielkiej Brytanii.

Piaszczysta plaża rozciąga się w kierunku horyzontu pod zamglonym niebem. Po lewej stronie w górze widoczne jest słońce, którego blask odbija się na mokrym piasku i tworzy jasną, złotą smugę biegnącą w dół. Po prawej stronie piasek jest ciemniejszy i widoczne są na nim regularne, równoległe fale. Na całej powierzchni plaży rozrzucone są drobne kamienie lub muszle, a horyzont jest zasnuty gęstą mgłą, która sprawia, że krajobraz zlewa się z niebem.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Piaszczysta plaża rozciąga się w kierunku horyzontu pod zamglonym niebem. Po lewej stronie w górze widoczne jest słońce, którego blask odbija się na mokrym piasku i tworzy jasną, złotą smugę biegnącą w dół. Po prawej stronie piasek jest ciemniejszy i widoczne są na nim regularne, równoległe fale. Na całej powierzchni plaży rozrzucone są drobne kamienie lub muszle, a horyzont jest zasnuty gęstą mgłą, która sprawia, że krajobraz zlewa się z niebem.

Proces o zbiorowy gwałt w Hove

Brytyjski wymiar sprawiedliwości prowadzi obecnie postępowanie w sprawie trzech migrantów, którzy zostali oskarżeni o zbiorowy gwałt na plaży w Hove. Incydent ten miał miejsce 4 października ubiegłego roku, a na ławie oskarżonych zasiadają 20-letni Karin Al-Danasurt, 25-letni Ibrahim Alshafe oraz 26-letni Abdulla Ahmadi. Prokuratura ustaliła, że mężczyźni brutalnie wykorzystali kobietę, która znajdowała się pod silnym wpływem alkoholu, co całkowicie uniemożliwiało jej obronę i świadome podejmowanie jakichkolwiek decyzji. Główne dowody w sprawie stanowią filmy, które zostały zarejestrowane w trakcie brutalnego ataku.

Karin Al-Danasurt przyznał przed sądem, że to on nagrał całe zdarzenie telefonem komórkowym, uwieczniając incydent na wideo. Bronił się twierdzeniem, że jego zamiarem było jedynie zgromadzenie dowodów dla policji, udzielenie pomocy poszkodowanej oraz powstrzymanie pozostałych sprawców. Oskarżyciele jednak kategorycznie odrzucają tę linię obrony, wskazując na niekonsekwencję. Podkreślają, że postawa 20-latka, widoczna na zabezpieczonych nagraniach, jednoznacznie wskazuje na drwienie z ofiary i aktywne zachęcanie do kontynuowania napaści, zamiast jakiejkolwiek próby interwencji.

Czy nagrania były dowodem, czy rozrywką?

Wersja oskarżonego o rzekomych dobrych intencjach jest również podważana przez wydarzenia, które rozegrały się bezpośrednio po napaści na plaży. Ustalono, że zaledwie kilkanaście godzin po zdarzeniu 20-letni Karin Al-Danasurt bez żadnych obiekcji uczestniczył w spotkaniu towarzyskim z pozostałymi oskarżonymi w tej sprawie. Spotkanie to odbyło się w ich wspólnym miejscu zamieszkania, co całkowicie przeczy jego wcześniejszym twierdzeniom o rzekomym lęku przed kompanami i próbie dystansowania się od nich. Takie zachowanie stało się istotnym elementem prokuratorskiego oskarżenia, podważając wiarygodność.

Dodatkowo, śledczy odkryli, że nagrane wideo, stanowiące kluczowy dowód, zostało następnie wysłane do jednego ze sprawców za pośrednictwem popularnego komunikatora Snapchat. Dla prokuratury jest to ostateczny dowód na to, że argument o gromadzeniu materiałów dowodowych dla służb porządkowych jest niezgodny z prawdą i stanowi jedynie próbę wprowadzenia w błąd. Te fakty umacniają stanowisko oskarżycieli w sądzie, wskazując na premedytację działań i brak prawdziwej intencji pomocy.

Co twierdzą pozostali oskarżeni?

Dwóch pozostałych oskarżonych w tej sprawie, Ibrahim Alshafe i Abdulla Ahmadi, konsekwentnie zaprzecza postawionym im zarzutom o gwałt. Obaj utrzymują, że poszkodowana kobieta z własnej woli nawiązała z nimi kontakt, a wręcz w sposób wyraźny inicjowała zbliżenie, wykazując na to chęć i świadomość. Jeden z nich zeznał przed sądem, że pomimo spożywania alkoholu, kobieta sprawiała wrażenie w pełni trzeźwej i świadomej swoich działań, co miało świadczyć o jej zgodzie na kontakt.

Jednakże, zabezpieczone i przedstawione w sądzie nagrania wideo przedstawiają drastycznie odmienną rzeczywistość zdarzeń na plaży. Na filmach widać wyraźnie, jak ofiara traci równowagę i kilkukrotnie upada na ziemię, co w sposób ewidentny przeczy jej rzekomej trzeźwości i zdolności do podejmowania świadomych decyzji. W ocenie oskarżycieli, kobieta znajdowała się w fazie głębokiego upojenia alkoholowego, co uniemożliwiało jej świadome wyrażenie zgody na jakiekolwiek działania seksualne. Postępowanie sądowe w tej złożonej sprawie jest nadal w toku, a wyrok ma zapaść wkrótce.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.