Spis treści
Kijów bez ogrzewania. Czy miasto wytrzyma mrozy?
Ukraina przeżywa kolejne, dramatyczne dni, naznaczone zmasowanymi rosyjskimi atakami. Ponad 300 dronów i 34 rakiety różnych typów – od balistycznych po manewrujące – spadły na obiekty infrastruktury krytycznej w obwodach odeskim, dniepropietrowskim, winnickim, rówieńskim i połtawskim. **Najgorsze konsekwencje ostrzału odnotowano jednak w Kijowie**, który, ledwo co podniósł się po atakach z początku stycznia, znów został sparaliżowany.
Stolica Ukrainy ponownie jest pozbawiona ogrzewania, co uderzyło w tysiące bloków mieszkalnych. Według mera Kijowa, Witalija Kliczki, 5 635 budynków pozostało bez dostępu do ciepła. Mimo że w większości z nich ogrzewanie udało się przywrócić zaledwie na kilka dni po wcześniejszych mrozach, obecny atak ponownie przerwał te starania. **Nikt nie wie, kiedy mieszkańcy Kijowa odzyskają upragnione ciepło**, co jest szczególnie dotkliwe w obliczu rekordowych mrozów, jakich nie notowano tu od 15 lat. Nocą temperatura spada do –20 °C, a w dzień utrzymuje się między –10 a –15 °C.
Punkty ogrzewania ratunkiem. Jak działa miasto?
W obliczu krytycznej sytuacji miasto uruchomiło tzw. „punkty ogrzewania” – specjalne, ciepłe przestrzenie, gdzie można naładować telefon, napić się gorącej herbaty lub kawy i zjeść coś ciepłego. W pomoc aktywnie włączyły się również prywatne firmy i sklepy, oferując ogrzewane miejsca z dostępem do internetu i ładowarek. To pokazuje, jak ważna jest solidarność w obliczu niewyobrażalnych wyzwań. **Nadzwyczajne okoliczności wymusiły także złagodzenie godziny policyjnej**, aby umożliwić mieszkańcom nocne przemieszczanie się do tych ratunkowych punktów.
Mimo tych heroicznych działań, zima w Kijowie to codzienna walka o przetrwanie. Brak ogrzewania, ciągłe przerwy w dostawach prądu i wody postawiły ludzi w dramatycznej sytuacji. Mieszkańcy Kijowa są zmuszeni przebywać w lodowatych mieszkaniach, okrywają się kocami, grzeją przy sprawnych kaloryferach lub podgrzewają na kuchenkach cegły, mające choć minimalnie ogrzać pomieszczenia. **Sytuacja jest tym bardziej skomplikowana, że brak ogrzewania dotyka nie tylko domy, ale także miejsca pracy i edukacji**, co ma ogromny wpływ na życie codzienne i rozwój dzieci.
Zdalna nauka w czapce. Jak wygląda dzień Sofii?
Dziewięcioletnia Sofia, podobnie jak tysiące jej rówieśników, odrabia lekcje w ekstremalnych warunkach. Siedzi przy stole w dwóch swetrach i kurtce, z tabletem podłączonym do powerbanka. Całe jej lata szkolne przypadły na czas wojny, co naznaczyło jej dzieciństwo nieustanną niepewnością. **Mimo trudności, Sofia ma ambitne marzenia – chce zostać pisarką i tłumaczką**, dlatego poświęca wiele czasu nauce i czytaniu, co w obecnych realiach jest prawdziwym wyzwaniem.
Z powodu braku ogrzewania i przerw w dostawach energii, jej szkoła przeszła na nauczanie zdalne. Sofia przyznaje, że do takiego trybu zdążyła się już przyzwyczaić – rosyjskie ostrzały często zmuszają placówki edukacyjne do pozostawiania dzieci w domach, aby zapewnić im bezpieczeństwo. Dziewczynka w ciągu dnia często przebywa w domu w czapce i rękawiczkach, co – jak sama mówi – **nie zawsze pomaga się ogrzać, ale jest jedynym sposobem, by spróbować oszukać wszechobecny chłód**.
Mieszkanie bez ciepła. Ile stopni jest w Kijowie?
W 14-piętrowym budynku w dzielnicy Hołosijiwskiej, gdzie mieszka rodzina Sofii, ogrzewania nie ma od kilku dni. Prąd pojawia się jedynie na kilka godzin dziennie, co wymusza precyzyjne planowanie. W tym krótkim czasie domownicy starają się naładować urządzenia, przygotować posiłki i wykonać szkolne obowiązki. **Mama dziewczynki opowiada, że temperatura w ich mieszkaniu utrzymuje się na przerażająco niskim poziomie 7-11 stopni Celsjusza**, co w połączeniu z długotrwałym brakiem prądu i ogrzewania stwarza warunki prawdziwej walki o przetrwanie.
Mieszkanie na 9 piętrze oznacza, że brak prądu to także konieczność wchodzenia po schodach. Dwupokojowe lokum z dużym balkonem ma swoje plusy i minusy: zimny balkon służy jako improwizowana lodówka, ale z drugiej strony wieje z niego tak mocno, że trzeba go oklejać taśmą. **Gotowanie na kuchence gazowej rozwiązuje problem posiłków**, ale jedzenie musi być spożywane od razu, bo jak mówi matka, „częsty brak prądu robi z lodówki zwykłą szafę”. Aby się ogrzać, rodzina włącza kuchenkę gazową i piekarnik, spędzając czas w kuchni – najcieplejszym miejscu w mieszkaniu, które dzięki małej powierzchni szybko się nagrzewa.
- Jest to dla niej męczące. Często płacze, że chce chodzić ubrana normalnie. Nie mamy dokąd wyjechać z Kijowa, i musimy mierzyć się z tym, co jest - opowiada matka dziewczynki.
Jak przygotować się do nocy w Kijowie?
Dzień mija monotonnie: ojciec idzie do pracy, matka pracuje zdalnie, a Sofia odrabia lekcje. Największe problemy zaczynają się wieczorem, gdy w grę wchodzi wielka miska do „kąpieli”. Jeśli jest prąd, wodę podgrzewa bojler; jeśli nie, trzeba kilka litrów podgrzać na kuchence. **Przed snem rodzice nalewają ciepłą wodę do plastikowych butelek**, które Sofia wkłada pod kołdrę, aby choć na chwilę poczuć ciepło, zanim otoczy ją nocny mróz.
Najtrudniejsza, według Sofii, jest właśnie noc. Boi się alarmów przeciwlotniczych i możliwych ostrzałów, które zmuszają do wstawania spod kołdry i schodzenia do schronu, gdzie jest jeszcze zimniej. Dlatego ciepłe ubrania i buty zawsze trzyma obok łóżka. **Wchodząc do schronu w bloku, temperatura spada do zaledwie kilku stopni**, co tylko potęguje lęk i dyskomfort w obliczu zagrożenia.
„Zawsze się boję. Boję się, że uderzy rakieta czy dron i nas zabije. Słyszałam wybuchy już niejednokrotnie. Raz też widziałam dron, gdy biegliśmy do metra. Jest duży. Jak jak duży i szybki ptak – wyjaśnia 9-latka.
Generatory z Polski. Kto wspiera Kijów?
W tej dramatycznej sytuacji, gdy każdy dzień jest walką o przetrwanie, dla wielu mieszkańców ratunkiem stają się generatory, do których można podłączyć grzejniki lub inne urządzenia elektryczne. Te urządzenia stanowią prawdziwe światło w ciemności i szansę na choć minimalne ogrzanie. **Wsparciem dla mieszkańców Kijowa jest zbiórka „Ciepło z Polski dla Kijowa”** na stronie pomagam.pl, zorganizowana przez fundację Stand with Ukraine wspólnie z innymi organizacjami i ruchami społecznymi.
Z zebranych środków, które w ciągu zaledwie czterech dni przekroczyły 4 miliony złotych, zostaną zakupione generatory dla mieszkańców Kijowa, dając im nadzieję na przetrwanie zimy. **Organizatorzy ambitnie planują osiągnąć cel w wysokości 5 milionów złotych**, co świadczy o ogromnej potrzebie i solidarności w obliczu ludzkiego dramatu. To symboliczne wsparcie pokazuje, że Ukraińcy nie są sami w tej nierównej walce z wojną i zimnem.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.