Hydraulicy mordowali w Warszawie. Ilu zabitych liczą śledczy?

2026-02-24 15:10

Prokuratura Okręgowa w Warszawie przedstawiła nowe ustalenia w sprawie brutalnych zabójstw starszych kobiet. Sprawcy, podszywający się pod hydraulików, mieli dusić i okradać swoje ofiary. Śledztwo ujawniło, że faktyczna liczba zamordowanych jest znacznie wyższa niż początkowo sądzono, a lista może się jeszcze wydłużyć. Pojawił się również kolejny podejrzany w tej wstrząsającej sprawie.

Na pierwszym planie widoczna jest mokra, błyszcząca powierzchnia, pokryta licznymi drobnymi kroplami wody, która rozciąga się od lewej do prawej strony. Przez środek tej powierzchni biegnie ciemna, szeroka linia lub rynna, zwężająca się ku górze. W tle, po lewej stronie, rozmyte czerwone i niebieskie światła odbijają się w kałużach, tworząc wydłużone smugi kolorów. Dalsze tło stanowią rozmazane, ceglane ściany i ciemne otwory, prawdopodobnie wejścia, z pionowymi elementami po prawej stronie.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie widoczna jest mokra, błyszcząca powierzchnia, pokryta licznymi drobnymi kroplami wody, która rozciąga się od lewej do prawej strony. Przez środek tej powierzchni biegnie ciemna, szeroka linia lub rynna, zwężająca się ku górze. W tle, po lewej stronie, rozmyte czerwone i niebieskie światła odbijają się w kałużach, tworząc wydłużone smugi kolorów. Dalsze tło stanowią rozmazane, ceglane ściany i ciemne otwory, prawdopodobnie wejścia, z pionowymi elementami po prawej stronie.

Wstrząsające ustalenia Prokuratury

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi intensywne śledztwo przeciwko czterem mężczyznom: Michałowi P., Tarasowi H., Ihorowi H. oraz Jarosławowi O. Ustalenia śledczych wskazują, że sprawcy, pod pretekstem konieczności wykonania napraw hydraulicznych, dostawali się do mieszkań starszych, samotnych kobiet, a następnie dokonywali brutalnych zabójstw na tle rabunkowym.

Mechanizm działania był zawsze podobny: po wejściu do lokalu dochodziło do zastraszania ofiar, grożono im śmiercią, wymuszano informacje o posiadanych pieniądzach i kosztownościach. Kobiety były krępowane, a następnie, jak ustalono, uduszane ze szczególnym okrucieństwem.

"Typowali osoby samotne i słabe. Znamienny był sposób działania - z namysłem i z zamiarem pozbawienia życia" – mówi "SE" prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. "Łatwo było im zdobyć zaufanie ofiar."

Ile ofiar było naprawdę?

Po dokonaniu zbrodni mieszkania ofiar były dokładnie plądrowane, choć rabowane kwoty czy przedmioty nie były zazwyczaj duże. Sprawcy zabierali klucze i zamykali za sobą drzwi, co dodatkowo utrudniało szybkie powiązanie zgonów z przestępstwem, często klasyfikowanych jako zgony naturalne.

Początkowo śledztwo dotyczyło trzech zabójstw i jednego niewyjaśnionego zgonu, jednak prokuratura ujawniła, że liczba ofiar jest znacznie wyższa. Obecnie sprawa obejmuje sześć zabójstw i jeden zgon, którego okoliczności nadal są badane, co daje łącznie siedem pokrzywdzonych kobiet.

"Mieliśmy do czynienia z wyselekcjonowaną grupą ofiar – starszymi kobietami, których zgony początkowo nie były wiązane z udziałem osób trzecich. Rodzina często nie podejrzewała, że bliska osoba mogła umrzeć w wyniku przestępstwa. Ciała były chowane bardzo szybko" – dodaje prokurator.

Przełom w śledztwie zabójstw

Przełom w sprawie nastąpił dzięki skrupulatnej weryfikacji wcześniejszych postępowań, które początkowo klasyfikowano jako zgony naturalne. To pozwoliło włączyć do śledztwa trzy kolejne przypadki śmierci starszych kobiet, wcześniej nierozpatrywane jako zabójstwa.

Wśród nich znalazły się zgony dwóch sióstr z ulicy Grzybowskiej w Warszawie w grudniu 2024 roku oraz kobiety z alei Jana Pawła II w styczniu 2025 roku. Zarzuty w tych sprawach usłyszeli Michał P. oraz Ihor H., obywatel Ukrainy, który został zatrzymany w listopadzie 2025 roku jako nowy podejrzany.

Michał P. przyznał się do zabójstw

Michał P. został zatrzymany w lutym 2025 roku bezpośrednio po zabójstwie na ulicy Wąwozowej, gdzie próbował się ukryć na balkonie pod mieszkaniem ofiary. Mężczyzna przyznał się do wszystkich zarzutów sześciu zabójstw osób w podeszłym wieku na tle rabunkowym, w tym podwójnego morderstwa dwóch kobiet przy ulicy Grzybowskiej, składając obszerne wyjaśnienia.

Według śledczych, trzy zabójstwa Michał P. popełnił wspólnie z Ihorem H., jedno z Tarasem H., a dwa samodzielnie. Dodatkowo, przy ulicy Pruszkowskiej doszło do rozboju, w wyniku którego starsza kobieta zmarła, choć prokuratura nie potwierdziła bezpośredniego przyczynienia się podejrzanych do jej śmierci.

Status pozostałych podejrzanych

Taras H. również został zatrzymany w tym samym dniu co Michał P. i przy priznał się do udziału w czynach, jednakże utrzymuje, że nie miał zamiaru zabójstwa, a jedynie rabunku. Ihor H., zatrzymany w listopadzie, nie przyznał się do zarzucanych mu trzech zabójstw, konsekwentnie zaprzeczając swojemu udziałowi.

Jarosław O. usłyszał zarzut paserstwa, gdyż miał sprzedawać skradzione przedmioty w lombardzie. Wobec niego zastosowano dozór policji, natomiast pozostali podejrzani przebywają w areszcie. Sprawcy działali głównie w dzielnicach Warszawy położonych po lewej stronie Wisły, wybierając jako cel starsze osoby.

"Mieliśmy ogromne szczęście, że udało się ich zatrzymać i ustalić, że wszystkie te sprawy są ze sobą powiązane. To wymagało też ogromnej ilości pracy policjantów, bo w takich postępowaniach kluczowe jest skrupulatne powiązanie wszystkich elementów" – mówi "SE" prokurator Skiba.

Dlaczego ta sprawa jest wyjątkowa?

Prokurator Skiba podkreśla, że sprawa ta jest wyjątkowa pod względem rozmachu i wyrządzonego zła, a także liczby pokrzywdzonych. To pierwsza tego typu sprawa od kilkudziesięciu lat, zarówno w Warszawie, jak i w całej Polsce, wyróżniająca się na tle innych postępowań.

W przeciwieństwie do typowych śledztw, gdzie poszukuje się sprawcy, w tym przypadku kluczowe jest ustalenie pełnej liczby ofiar. Funkcjonariusze Wydziału Terroru Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji analizują inne zakończone postępowania dotyczące zgonów osób starszych w Warszawie, co może prowadzić do dalszego wydłużenia listy ofiar.

Dalsze kroki śledztwa

W toku dalszego postępowania prawdopodobna jest obserwacja sądowo-psychiatryczna podejrzanych w celu oceny ich stanu psychicznego. Dodatkowo, pełne opinie z sekcji zwłok zleconych w lutym ubiegłego roku nadal nie są dostępne, co stanowi jeden z elementów prowadzonego dochodzenia.

Prokurator Skiba zaznacza, że przed policjantami i prokuratorem prowadzącym śledztwo stoi jeszcze wiele miesięcy intensywnej pracy. Podkreśla, że jest to jedna z trzech najtrudniejszych i najważniejszych spraw prowadzonych przez Prokuraturę Okręgową oraz podległe jej jednostki w ostatnim roku, wymagająca wyjątkowego zaangażowania.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.