Proces Happy Dog. Właściciel chciał wyłączyć sędziego, sąd podjął kluczową decyzję.

2026-03-09 14:52

Właściciel schroniska Happy Dog z Sobolewa, Marian D., kontynuuje swój trwający sześć lat proces sądowy. Podczas ostatniej rozprawy sąd odrzucił wnioski obrony dotyczące nowych dowodów i przesłuchania świadków, uznając materiał dowodowy za wystarczający. Kluczowym momentem było również złożenie wniosku o wyłączenie sędziego, który jednak został oddalony. Sprawa zmierza teraz do fazy mów końcowych.

Brązowe, drewniane drzwi są uchylone, ukazując jasne wnętrze po lewej stronie i ciemne po prawej. Na drzwiach widoczna jest złota klamka z zamkiem, a u dołu metalowa płytka. Po lewej stronie uchylonych drzwi widoczna jest jasnoszara ściana i podłoga z ciemniejszą listwą przypodłogową, oświetlona promieniami słońca.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Brązowe, drewniane drzwi są uchylone, ukazując jasne wnętrze po lewej stronie i ciemne po prawej. Na drzwiach widoczna jest złota klamka z zamkiem, a u dołu metalowa płytka. Po lewej stronie uchylonych drzwi widoczna jest jasnoszara ściana i podłoga z ciemniejszą listwą przypodłogową, oświetlona promieniami słońca.

Sąd odrzucił wnioski obrony

W procesie dotyczącym schroniska „Happy Dog” i jego właściciela Mariana D. z Sobolewa nastąpiło przyspieszenie. Sprawa obejmuje wydarzenia od listopada 2016 do 30 listopada 2017 roku. Sąd przypomniał, że postępowanie będzie kontynuowane bez obecności oskarżonego, co jest standardową procedurą w podobnych sprawach. Obrona Mariana D. złożyła szereg wniosków dowodowych, które miały wpłynąć na dalszy przebieg rozprawy.

Wnioski te dotyczyły między innymi przesłuchania siedmiu nowych świadków, w tym wolontariuszy i osób odwiedzających schronisko w krytycznym okresie. Ponadto obrona domagała się odtworzenia reportażu telewizji Łuków TV oraz uzupełniającej opinii biegłej weterynarii. Prokuratura wyraziła stanowczy sprzeciw wobec tych propozycji, argumentując, że dążą one do przewlekania postępowania.

"Jeżeli chodzi o przesłuchanie świadków − w tej sprawie postępowanie toczy się od dłuższego czasu i już wielokrotnie była możliwość przedstawienia tych dowodów, a nie oczekiwania na niemalże zamknięcie postępowania. Stąd też, zdaniem oskarżenia, wniosek ten w ewidentny sposób zmierza do przewlekłości postępowania" − mówił prokurator.

Dlaczego dowody zostały odrzucone?

Oskarżyciel posiłkowy podzielił stanowisko prokuratury, podkreślając długość trwania procesu. Sprawa toczy się od sześciu lat, a obrona miała w tym czasie wiele okazji do przedstawienia swoich dowodów i zgłoszenia świadków. Sąd przychylił się do tych argumentów, uznając je za uzasadnione i merytoryczne. Decyzja ta spotkała się z akceptacją stron oskarżających w procesie.

Sąd odrzucił wszystkie złożone przez obronę wnioski dowodowe. Podkreślono, że dotychczas zebrany materiał dowodowy jest już bardzo obszerny i wystarczający. W trakcie postępowania przesłuchano ponad 100 świadków, co świadczy o kompleksowości zebranych informacji. Sędzia Agata Bańska-Baran uzasadniła tę decyzję, wskazując na wyczerpanie możliwości dowodowych w procesie.

"Sprawa toczy się 6 lat. Przez ten okres obrona mogła składać wnioski i byli przesłuchiwani świadkowie zgłoszeni przez oskarżonego" − mówiła między innymi mec. Justyna Chejde.

Wniosek o wyłączenie sędziego. Dlaczego?

Kolejnym kluczowym wydarzeniem rozprawy był wniosek obrony Mariana D. o wyłączenie sędziego prowadzącego sprawę. Wniosek ten został złożony na prośbę samego oskarżonego. Adwokatka Mariana D. uzasadniła go istnieniem okoliczności, które mogłyby wzbudzać wątpliwości co do bezstronności sądu. Był to zaskakujący moment w trwającym od lat procesie.

Obrona argumentowała, że sąd mógł działać pod presją opinii publicznej i mediów. Wskazano na aktywność w mediach społecznościowych oraz obecność dziennikarzy na rozprawie jako dowody tej presji. Prokurator kategorycznie sprzeciwił się wnioskowi. Uznali go za próbę zablokowania finalizacji procesu, który trwa już od dłuższego czasu.

Co dalej z procesem Happy Dog?

Prokurator podkreślił, że przyjęcie takiej procedury w każdym procesie karnym uniemożliwiłoby wydanie wyroków. Po kilkugodzinnej przerwie, sąd podjął decyzję w sprawie wniosku o zmianę składu sędziowskiego. Wniosek obrony o wyłączenie sędziego został oddalony. Tym samym sędzia Agata Bańska-Baran kontynuuje prowadzenie sprawy, co jest istotne dla dalszego przebiegu postępowania.

Wszystko wskazuje na to, że proces Mariana D. po sześciu latach zbliża się do końca. Bezpośrednio po oddaleniu wniosku o wyłączenie sędziego rozpoczęły się mowy końcowe stron. Oznacza to wejście sprawy w finalną fazę, przed wydaniem wyroku. Ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie schroniska „Happy Dog” jest teraz w zasięgu ręki, a opinia publiczna oczekuje na zakończenie tego długotrwałego postępowania.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.