Wypadek w Woli Bierwieckiej. Czy rutynowa pomoc na peronie stała się pułapką?

2026-02-26 18:40

Dramatyczny wypadek kolejowy w Woli Bierwieckiej wstrząsnął lokalną społecznością i całą Polską. 17-letni Dominik, niosąc pomoc pasażerce z wózkiem, znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, gdy ruszający pociąg uwięził jego rękę i pociągnął za sobą. Dziś nastolatek walczy o życie w warszawskim szpitalu, a prokuratura bada okoliczności tej niepojętej tragedii.

Na pierwszym planie, z lewej strony, widoczny jest szary peron kolejowy, wyłożony prostokątnymi płytami. Wzdłuż krawędzi peronu biegnie jasnobrązowy, fakturowany pas ostrzegawczy z regularnie rozmieszczonymi wypustkami. Po prawej stronie peronu znajduje się torowisko z dwoma rzędami stalowych szyn ułożonych na ciemnym tłuczniu i drewnianych podkładach. W oddali, wzdłuż torowiska, ciągnie się rząd słupów trakcyjnych i oświetleniowych, oraz widoczne są fragmenty drugiego peronu z barierkami i ławkami. Całość pokrywa jasne, zachmurzone niebo.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, z lewej strony, widoczny jest szary peron kolejowy, wyłożony prostokątnymi płytami. Wzdłuż krawędzi peronu biegnie jasnobrązowy, fakturowany pas ostrzegawczy z regularnie rozmieszczonymi wypustkami. Po prawej stronie peronu znajduje się torowisko z dwoma rzędami stalowych szyn ułożonych na ciemnym tłuczniu i drewnianych podkładach. W oddali, wzdłuż torowiska, ciągnie się rząd słupów trakcyjnych i oświetleniowych, oraz widoczne są fragmenty drugiego peronu z barierkami i ławkami. Całość pokrywa jasne, zachmurzone niebo.

Koszmar na torowisku

Sobotni poranek 14 lutego na stacji w Woli Bierwieckiej, w regionie Radomia, miał być kolejnym dniem jakich wiele, jednak dla 17-letniego Dominika, ucznia radomskiego liceum, zamienił się w niewyobrażalny koszmar. Chłopak, kierując się odruchem serca, postanowił pomóc pasażerce z wózkiem wysiąść z pociągu, co jest powszechnym gestem uprzejmości w codziennym życiu podróżnych. Niestety, ten prosty akt dobroci zapoczątkował serię tragicznych zdarzeń, które na zawsze mogą odmienić jego życie.

Kiedy Dominik próbował wrócić do wnętrza składu, system zamykania drzwi niespodziewanie uwięził jego dłoń, pozostawiając nastolatka na zewnątrz ruszającego pociągu. W ułamku sekundy został pociągnięty za sobą, a jego ciało znalazło się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, wleczone wzdłuż torowiska. Mimo rozpaczliwych sygnałów i prób zatrzymania maszyny przez świadków, pociąg kontynuował ruch, a Dominik doznał bardzo rozległych i poważnych obrażeń, które natychmiastowo zagrażały jego życiu.

Błyskawiczne działania służb ratunkowych

Informacja o tragicznym zdarzeniu natychmiast postawiła na nogi wszystkie służby ratunkowe, które błyskawicznie skierowano na miejsce wypadku w Woli Bierwieckiej. Strażacy, z ogromnym profesjonalizmem, zabezpieczyli obszar wokół torowiska, tworząc bezpieczne warunki dla ratowników medycznych, którzy z pełnym poświęceniem walczyli o życie poszkodowanego nastolatka. Ich szybka i zorganizowana interwencja była kluczowa w pierwszych chwilach po wypadku, dając Dominikowi szansę na przeżycie.

Jednocześnie, Radomska Prokuratura Okręgowa wszczęła w sprawie wypadku kolejowego śledztwo, mające na celu dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej dramatycznej sytuacji. Śledczy drobiazgowo analizują każdy detal zdarzenia, w tym nagrania z monitoringu stacji, zeznania świadków oraz dokumentację techniczną składu, w tym dane audio i wideo z pociągu. Cała ta skrupulatna praca ma doprowadzić do ustalenia, co dokładnie wydarzyło się na peronie i kto ponosi odpowiedzialność za ten wstrząsający wypadek.

− "Dyrekcja i cała społeczność I LO im. Mikołaja Kopernika w Radomiu, a w szczególności klasa 3B wraz z wychowawcą, przesyłają Dominikowi i jego najbliższym ogrom siły oraz wsparcia. Dominiku, jesteśmy z tobą całym sercem i z nadzieją czekamy na ciebie, nieustannie wierząc w twój powrót do zdrowia" − czytamy.

Czy systemy bezpieczeństwa zawiodły?

W świetle tak poważnego wypadku pojawia się naturalne pytanie o niezawodność systemów bezpieczeństwa na stacjach kolejowych i w samych pociągach. Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych również została poinformowana o zdarzeniu i rozpocznie własne, niezależne dochodzenie, którego ustalenia będą miały fundamentalne znaczenie dla dalszych kroków prawnych. Opinia ekspertów z Komisji jest kluczowa dla zrozumienia przyczyn zdarzenia, aby ustalić, czy incydent był wynikiem błędu ludzkiego, awarii technicznej, czy może niedoskonałości procedur bezpieczeństwa.

W tle tych intensywnych działań śledczych, Dominik walczy o życie w jednym z warszawskich szpitali, pod opieką najlepszych specjalistów. Jego stan jest określany jako bardzo ciężki, a cała Polska z zapartym tchem śledzi doniesienia na temat jego zdrowia. Ta tragedia unaocznia, jak kruche może być życie i jak szybko rutynowa czynność może zamienić się w walkę o przetrwanie, stawiając pod znakiem zapytania bezpieczeństwo codziennych podróży.

− "Nasz kolega jest obecnie pod opieką najlepszych specjalistów w szpitalu w Warszawie. Lekarze walczą o jego życie. Stan Dominika jest bardzo ciężki, ale wiemy, jak ogromną ma w sobie siłę. Nasze wsparcie jest mu teraz potrzebne bardziej niż kiedykolwiek. Prosimy o modlitwę i jednoczenie się w myślach z Dominikiem!" − czytamy w kolejnym wpisie, który został opublikowany wraz z wyciskającym łzy zdjęciem kolegów i koleżanek chłopaka.

Fala wsparcia dla Dominika i jego rodziny

Tragiczny los Dominika poruszył całą lokalną społeczność, a wieści o jego walce o życie rozeszły się po całej Polsce, wywołując ogromną falę solidarności. W internecie natychmiast pojawiły się liczne apele o oddawanie krwi, co świadczy o głębokim zaangażowaniu i chęci pomocy ze strony anonimowych ludzi. To pokazuje, że w obliczu prawdziwej tragedii potrafimy się zjednoczyć i okazać sobie wzajemne wsparcie, dając nadzieję potrzebującym i ich bliskim.

Kilka dni po wypadku, szkoła Dominika, I LO im. Mikołaja Kopernika w Radomiu, opublikowała emocjonalny wpis, który poruszył serca tysięcy osób, a pod nim pojawiła się lawina komentarzy pełnych otuchy i modlitw. Mieszkańcy regionu, sąsiedzi i nieznajomi solidaryzują się z rodziną nastolatka, wierząc, że ten młody człowiek, który z taką odwagą pomagał drugiemu, wygra teraz najważniejszą walkę w swoim życiu.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.